Kilkadziesiąt osób odpowiedziało na apel rodziny 19-letniego Kamila Pierzchały z Brzyny na Sądecczyźnie, który zaginął tydzień temu. W piątek nad ranem jego sąsiedzi i przyjaciele wyruszyli w góry w okolicach Jazowska. To kolejna akcja poszukiwawcza. Wcześniej chłopaka szukali policjanci i strażacy. W sumie przeczesano 25 hektarów terenu, ale bezskutecznie. Poszukiwania na własną rękę prowadzi teraz rodzina i znajomi nastolatka.
"To jest mój kolega, chodziliśmy razem do szkoły. Inaczej nie możemy pomóc" - mówią Radiu Kraków biorący udział w akcji mieszkańcy.
Za poszukiwania dziękowała Iwona Pierzchała, matka 19-letniego Kamila, który zaginął w zeszły piatek. Chłopak wrócił samolotem z Anglii. Z lotniska odebrał go kolega, z którym przyjechał do Jazowska. Po spotkaniu z przyjaciółmi, chłopak nie wrócił jednak do domu. Osoby, które mogą mieć jakiekolwiek informacje o zaginionym proszone są o kontakt z najbliższym posterunkiem policji.
Rysopis zaginionego: wzrost ok. 170-175 cm, waga ok. 75 kg, atletyczna budowa ciała, krótkie włosy koloru ciemny blond, okrągła twarz.
Znaki szczególne: na plecach tatuaż z napisem „Wiara gwarancją wygranej".
(Bartosz Niemiec/ew)