Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Karetka nie dojechała, pacjent zmarł. Błąd dyspozytora

Dyspozytor, który przyjmował wezwanie do pacjenta w Kamionce Małej na Limanowszyźnie nie do końca zastosował procedurę przyjęcia wezwania. Przyczyny opóźnienia dojazdu karetki do chorego od kilku dni wyjaśniała specjalna komisja. Dyspozytor z Tarnowa wysłał karetkę nie do tej Kamionki co trzeba. Ratownicy pojechali do miejscowości o tej samej nazwie, która znajduje się w powiecie nowosądeckim.

Karetka nie dojechała, pacjent zmarł. Błąd dyspozytora
fot. RK

Jak przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków, szefowa skoncentrowanej dyspozytorni medycznej w Tarnowie "dyspozytor trochę na skróty przyjął wezwanie". Kazimiera Kunecka wyjaśnia, że prawidłowo zebrał wywiad dotyczący pacjenta, jego dane, natomiast nie zapytał o którą Kamionkę chodzi.

"System jest tak skonstruowany, że  jeżeli dyspozytor wpisuje miejscowość, to na komputerze wyświetlają mu się wszystkie o tej samej nazwie. W tym przypadku dyspozytor błędnie wybrał miejscowość. Nie zapytał wzywającego w której gminie leży".  

Dlaczego wybrał Kamionkę w powiecie nowosądeckim nie potrafi teraz wyjaśnić. Dyrektorka tarnowskiej dyspozytorni dodaje, że po kolejnym telefonie, dyspozytor zorientował się, że wysłał karetkę nie do tej miejscowości co trzeba. Ostatecznie ratownicy dotarli do pacjenta z 12 minutowym opóźnieniem.

Pacjent, który potrzebował pomocy, zmarł. Następnego dnia nad ranem z kolei do szpitala trafiła jego żona. Lekarze podejrzewali, że to skutek stresu i zlecili badania. U kobiety doszło jednak do zatrzymania akcji serca. Mimo reanimacji również jej nie udało się uratować.

Kazimiera Kunecka, nie chce rozstrzygać czy gdyby dyspozytor od razu wysłał karetkę do właściwiej miejscowości pacjenta udałoby się uratować. Dyrektorka przekonuje, że trzeba poczekać na wyniki sekcji zwłok oraz śledztwa prokuratorskiego. Kunecka dodaje, że dyspozytor jest na urlopie i nie będzie już pracował.
 
Skoncentrowana dyspozytornia medyczna w Tarnowie obsługuje 9 powiatów, w których mieszka ponad milion ludzi. To wzbudzało obawy, czy dyspozytor w Tarnowie będzie znał topografie odległych powiatów jak np. limanowski. Zdaniem dyrektorki nie jest mu to do niczego potrzebne, bo po wysłaniu karetki na bieżąco widzi na mapie gdzie ona się znajduje i gdzie ma dojechać.

Natomiast Kazimiera Kunecka po raz kolejny przekonuje, że w tym konkretnym przypadku błąd popełnił człowiek, a nie system. Bo ten, zdaniem dyrektorki, działa fantastycznie. Kunecka dodaje też, że „system informatyczny, która działa w Małopolsce jest najlepszym w Polsce”.

(Marta Jodłowska/ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów