Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jedni chcą kontrolować poprzednie władze Nowego Sącza, inni obecnym zarzucają nepotyzm

Władze Nowego Sącza biorą pod lupę transakcje sprzedaży miejskiego majątku z ostatnich 10 lat, kiedy prezydentem był Ryszard Nowak. Na razie podliczono, ile miejskich gruntów i lokali sprzedano w tym czasie. Wkrótce mają zostać sprawdzone ceny poszczególnych transakcji, czy nie były zbyt niskie.

Jedni chcą kontrolować poprzednie władze Nowego Sącza, inni obecnym zarzucają nepotyzm
fot: Damian Radziak

W sumie nasi poprzednicy sprzedali prawie 11 hektarów działek za kwotę niespełna 52 mln zł. - mówi zastępca prezydenta Nowego Sącza Artur Bochenek i przekonuje, że miasto prowadzi teraz odwrotną politykę, bo lepiej nabyć działkę, która jest perspektywiczna dla miasta, niż się jej pozbywać. Jak dodaje - tam, gdzie była sprzedaż za rażąco niską cenę, trzeba będzie wyciągnąć konsekwencje.

Bochenek zapowiada, że sprawdzone zostaną też wszystkie transakcje sprzedaży majątku miejskich spółek z ostatnich lat. A wszystko na wniosek radnego Krzysztofa Ziai z prezydenckiego klubu Koalicja Nowosądecka.

Z kolei niektórzy są oburzeni kolejnymi decyzjami kadrowymi prezydenta Nowego Sącza. Zdaniem wielu osób to jawne przykłady kumoterstwa, choć w kampanii sprzeciwiał się takim działaniom.

W ciągu dwóch miesięcy rządów Ludomira Handzla pracę w sądeckim ratuszu straciło już wiele osób. Zatrudnienie znalazły natomiast nowe, głównie kandydaci do rady miasta z ramienia Koalicji Nowosądeckiej, czyli stowarzyszenia, którego Handzel był kandydatem na prezydenta. M.in. Marta Poremba została dyrektorem Wydziału Inwestycji, Marcin Rojna dyrektorem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, Agnieszka Łobodzińska-Obrzut, a także Katarzyna Nurek to obecnie asystentki prezydenta, Dariusz Izworski pracuje w Biurze Prasowym, a Renata Seruga-Tokarz jest Skarbnikiem Miasta.

To tylko kilka przykładów, ale najbardziej sądeczan oburzył fakt, że pracę w miejskiej spółce znalazła także żona Marcina Poręby - nowego dyrektora Wydziału Kultury, a zarazem członka Koalicji Nowosądeckiej. Informacje o zatrudnieniu potwierdza Agnieszka Małecka z biura prasowego sądeckiego magistratu.

Ratusz nie ujawnia, jakie konkretnie stanowisko zajmuje żona Marcina Poręby i co należy do jej obowiązków. Tajemnicą owiana jest także procedura naboru na wolne stanowisko. W tej sprawie skierowano nas do spółki Nova, ale w piątek, 25 stycznia nie otrzymaliśmy tych informacji. Wiadomo, że do dnia zatrudnienia w miejskiej spółce, żona Poręby pracowała w Karpackim Oddziale Straży Granicznej w Nowym Sączu w wydziale koordynacji działań.

Przed dwoma laty, gdy doszło do podobniej sytuacji, Marcin Poręba ostro krytykował ówczesne władze Nowego Sącza.

Joanna Porębska/Bartosz Niemiec/bp

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania