Nie ma już utrudnień na ulicach Nowego Sącza. Jak informowaliśmy w Radiu Kraków, intensywne opady deszczu o poranku sparaliżowały ruch w mieście. W wielu miejscach studzienki kanalizacyjne nie były w stanie przyjąć zbyt dużej ilości wody.
Opady dały się we znaki także mieszkańcom okolic Limanowej. Strażacy usuwali powalone drzewa oraz udrażniali zatkane przepusty m.in. w Sowlinach, Starej Wsi, Dobrej i Porąbce. Najtrudniejsza sytuacja jest w gminie Tymbrak, gdzie w związku z wysokim poziomem wód ogłoszono pogotowie przeciwpowodziowe.
To już kolejny raz kiedy intensywne opady deszczu paraliżują Nowy Sącz w tym roku. Przypomnijmy, że w mieście regularnie czyszczonych jest tylko 13 procent kanalizacji deszczowej z 94 kilometrów. Na tyle zgodziła się firma za stawkę, jaką zaoferowały władze Nowego Sącza.