Najpierw była seria pożarów suchych liści i śmieci a teraz runął mur nad wejściem. Stan zabytkowej synagogi w Grybowie budzi coraz większy niepokój.
Posłuchaj relacji Sławomira Wrony
Wpisana na listę zabytków synagoga stała się ostatnio miejscem libacji. Od dawna nienaprawiane ogrodzenie przestało spełniać swoją fukncję. Najprawdopodobniej uczestnicy tych spotkań już pięciokrotnie zaprószyli we wnętrzu ogień, który za każdym razem udało się ugasić, ale każda z akcji gaszenia pogarszała stan obiektu.
W ostatnich dniach mieszkańcy zauważyli, że runął jeden z murów nad drzwiami wejściowymi do synagogi. Władze Grybowa tłumaczą, że nie mogą nic zrobić w sprawie zabytku, bo ma on swojego właściciela. A nawet gdyby postanowiły się tego podjąć, to w kasie gminy nie ma pieniędzy na taki cel.
Według szacunków, nawet gdyby zdecydowano się jedynie na zabezpieczenie budynku przed nieproszonymi gośćmi i warunkami atmosferycznymi, to i tak potrzeba na to ok. pół miliona złotych.
(Sławomir Wrona/ko)