Po zimnym kwietniu flisacy nadrabiają straty na spływie przełomem Dunajca. Tylko w czerwcu łodziami popłynęło prawie 10 tys. turystów. Dla porównania w kwietniu było ich zaledwie 4,5 tysiąca. Spływ drewnianymi tratwami to jedna z największych atrakcji turystycznych Małopolski. Przyciąga turystów z odległych zakątków Polski.
posłuchaj turystów
Czerwiec to miesiąc, kiedy łodziami licznie spływają młodzi podczas szkolnych wycieczek. W podróż z flisakami coraz chętniej wybiera się też wielu obcokrajowców – przyznaje Jan Sienkiewicz, prezes Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich.
Mamy grupy z Węgier, Niemiec dość liczne i wycieczki szkolne z różnych miejsc Polski i tych odległych i bliskich zakątków. Traktują to jako lekcje przyrody, geografii, historii. Te dzieciaki przeżywają coś fantastycznego.
Do dyspozycji turystów jest 250 łodzi, które obsługuje pół tysiąca flisaków. Spływ rozpoczyna się w Sromowcach – Kątach, a kończy w Szczawnicy lub Krościenku. Krótsza trasa liczy 18, dłuższa 23 km.
Marta Tyka/bp