Zwierzę przypominające dzikiego kota widziane było w Kąclowej i Cieniawie na terenie gminy Grybów. Natomiast przed tygodniem nietypowe zwierzę uchwycił na zdjęciu mieszkaniec sąsiedniej wsi Binczarowa. Leśnicy wykluczyli wówczas, by był to ryś.
Posłuchaj co mówi Ryszard Wąsowicz, kierownik Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Nowym Sączu
- Sprawa jest badana. Trudno teraz wytłumaczyć, jakie zwierze ktoś widział. Informacja została przekazana do Nadleśnictwa, kół łowieckich. Dużą wagę przywiązujemy do tego, że może myśliwi i leśnicy natkną się na to zwierze. Na tym etapie nie ma żadnych potwierdzonych informacji - mówi Ryszard Wąsowicz, kierownik Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Nowym Sączu.
Obecność pumy w sądeckich lasach wcale nie jest niemożliwa. Jesienią ubiegłego roku na wschodzie Słowacji, niedaleko granicy z Polską, pojawił się tygrys. Zwierzę uciekło wówczas z zoo w Ukrainie.