Chłodne dni sprawiają, że do noclegowni pukają pierwsi w tym sezonie bezdomni. W tym tygodniu kilka osób bez dachu nad głową trafiło już do domu brata Alberta w Nowym Sączu. Co roku w okresie jesienno-zimowym do placówki trafiają nowi podopieczni. Tu znajdują schronienie i opiekę.
"Jest spanie, można coś zjeść. Można się wykąpać, dostać ubranie. Ale też pomagamy w tym domu np. z roślinami" - mówią podopieczni domu brata Alberta w Nowym Sączu.
Sądecki ośrodek w czasie zimy gotowy jest na przyjęcie ok. 30 osób. Nikt z potrzebujących nie zostaje jednak bez dachu nad głową. W razie konieczności dla bezdomnych przygotowywane są również dodatkowe materace.
(Marta Jodłowska/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: