Policjanci z Nowego Sącza zatrzymali kilkunastu pseudokibiców, którzy najprawdopodobniej szykowali się do bójki. Mieli z sobą niebezpieczne narzędzia. Pseudokibice usłyszeli już zarzuty. Grozi im od grzywny do 3 lat więzienia
Posłuchaj Katarzyny Padło z małopolskiej policji
Były głównie noże, ale także maczety a nawet... tłuczek do mięsa - powiedziała Radiu Kraków Katarzyna Padło z małopolskiej policji.
Jak dodaje Padło, byli to kibice Unii Tarnów. Zatrzymano ich na obrzeżach Nowego Sącza. Jechali na trzecioligowy mecz, który Unia rozgrywała na wyjeździe z Popradem Muszyna. W sumie skontrolowano 5 pojazdów. W dwóch z nich ukryte były przedmioty, które trudno połączyć z zamiłowaniem do piłki nożnej. - Gdyby ten sprzęt został użyty w Tyliczu mogło dojść do prawdziwej tragedii – mówi Iwona Grzebyk-Dulak, rzecznik prasowy sądeckiej komendy policji.
Mężczyźni tłumaczyli, że jadą na wycieczkę a znalezione przedmioty to sprzęt turystyczny. Policjanci nie uwierzyli w te tłumaczenia i 24 mieszkańców Tarnowa, w wieku od 16 do 28 lat, trafiło do komendy. Po przesłuchaniach policjanci skierowali do sądu kilka wniosków o ukaranie za posiadanie niebezpiecznych narzędzi w miejscu publicznym.
Pseudokibice usłyszeli już zarzuty . Dwóch z nich odpowie za posiadanie niebezpiecznych narzędzi. Grozi za to grzywna w wysokości od 3 do 5 tysięcy złotych. Kolejny może trafić do więzienia na trzy lata za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta.
Maciej Skowronek/Sławomir Wrona/bp/ak