Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Normy stężenia szkodliwych pyłów w powietrzu w Polsce można zmienić jednym podpisem. Tak się na razie nie stanie

Dziś o smogu informuje się, kiedy normy pyłu PM10 przekraczają 200 mikrogramów na metr sześcienny. Alarm smogowy wprowadza się przy 300 mikrogramach. Posłowie Nowoczesnej zaproponowali, aby obniżyć te wartości. Złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy Prawo Ochrony Środowiska. Rząd ocenił go negatywnie. Co o pomyśle i obowiązujących teraz normach sądzą urzędnicy i specjaliści zajmujący się problemem zanieczyszczenia powietrza?

Normy stężenia szkodliwych pyłów w powietrzu w Polsce można zmienić jednym podpisem. Tak się na razie nie stanie
Fot. M. Lasyk

O tym, że polskie normy są zdecydowanie łagodniejsze niż te obowiązujące w innych krajach europejskich mówi Magdalena Gala - rzeczniczka Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. "Te wartości są inne niż w Europie. Mamy złe powietrze. Tu w grę wchodzi polityka. My też uważamy, że te poziomy są zawyżone" - komentuje rzecznik WIOŚ.

Dla porównania, we Francji alarm smogowy ogłasza się już przy przekroczeniu 80 mikrogramów na metr sześcienny pyłów PM 10. Posłowie Nowoczesnej chcą, aby polskie wartości były obniżane stopniowo, tak aby w 2021 roku informację o zagrożeniu zanieczyszczeniem powietrza podawać, gdy poziom pyłu PM10 przekroczy 50 mikrogramów. Alarm smogowy byłby ogłaszany, gdyby poziom smogu przekraczał 100 mikrogramów. Rząd negatywnie ocenił poselski projekt nowelizacji ustawy. Uzasadnienie przedstawił w pisemnym stanowisku. "Wprowadzenie poziomu alarmowego na znacznie niższym poziomie, a tym samym konieczność ogłaszania stanu alarmowego, może spowodować, że społeczeństwo nie będzie reagować na sytuacje, kiedy stężenia pyłu zawieszonego PM10 są przekroczone wielokrotnie" - informuje rząd.

W dalszej części przedstawiono zestawienie dni ze smogiem, gdyby poziom alarmowania o zanieczyszczeniu wynosił kolejno 80, 100 lub 150 mikrogramów. Według rządowych wyliczeń, gdyby norma alarmowa wynosiła 100 mikrogramów na metr sześcienny - tak jak chce tego Nowoczesna - to w 2015 roku w Polsce odnotowanoby 131 dni ze smogiem. W 2016 takich dni byłoby 101, a w 2017 roku 92. O wnioskach z tych wyliczeń napisano tak: "Z powyższego wynika, że wraz z obniżeniem poziomów dla pyłu zawieszonego PM10 znacząco wzrasta liczba dni z ich przekroczeniami" - czytamy.

Nie wiadomo jednak, w jaki sposób wyliczono te wartości, bo według Krakowskiego Alarmu Smogowego w samej stolicy Małopolski takich dni z zanieczyszczeniem w 2017 roku byłoby zaledwie 41, czyli o połowę mniej. Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego nie kryje zdumienia opinią rządu. "Ta odpowiedź jest po prostu skandaliczna. Pokazuje, że rząd chce sprawę zamieść pod dywan. Nie chce o tym mówić otwarcie i uczciwie. I tak naprawdę żadne działania nie są podejmowane. A przypominam, że te poziomy można obniżyć jednym podpisem ministra środowiska pod jednym rozporządzeniem" - ocenia w rozmowie z Radiem Kraków Dworakowska.

Aktywistka dodała, że Krakowski Alarm Smogowy walczy o obniżenie polskich norm od trzech lat. Na razie bez skutku. O to, czy normy informowania i alarmowania o zanieczyszczeniu powietrza powinny być obniżone zapytaliśmy też dr Annę Prokop - Staszecką - pulmonolog i dyrektor Szpitala Jana Pawła II. "Trzeba by to rozważyć na poważnie. Norma jest rzeczą umowną. Jak obniżymy granice, to cały czas będziemy poddawani stresowi, że jesteśmy w zagrożeniu życia i zdrowia" - uważa dr Prokop-Staszecka.

Projekt nowelizacji ustawy autorstwa Nowoczesnej trafił do sejmowej komisji, która ma go ocenić.

Co ciekawe, w przy obecnie obowiązującej normie alarmowania - czyli 300 mikrogramach na metr sześcienny - w ubiegłym roku nie było ani jednego dnia z alarmem smogowym.


 

(Joanna Orszulak/ew)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem