"Precz z kopalnią", "Nie chcemy kopalni" - takie banery przed swoimi domami wywiesili mieszkańcy Przeciszowa niedaleko Oświęcimia. Nie zgadzają się na budowę w ich miejscowości nowej kopalni węgla kamiennego. Boją się, że inwestycja zniszczy środowisko i sprawi, że zaczną pękać domy.
Posłuchaj co mówią protestujący mieszkańcy
- Teraz są domy nieprzystosowane. Niedawno robiliśmy kanalizację. To wszystko będzie pękało. Szkody górnicze to swoją droga. Po co komu nowa kopalnia, skoro w Polsce jest wiele kopalń, które nie mają co robić? NIedaleko kopalni jest obszar Natura 2000. Mamy też taką główną ulice, że się domy trzęsą - mówią protestujący mieszkańcy, z którymi rozmawiał reporter Radia Kraków.
"Każde argumenty przeciwników kopalni możemy łatwo obalić" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Marek Uszko, prezes spółki, która chce budować nową kopalnię węgla kamiennego. Jak przekonuje, nowa kopalnia w Przeciszowie niedaleko Oświęcimia będzie nowoczesna i bezpieczna. Nie zagrozi przyrodzie a metoda wydobywania węgla nie będzie zagrażała budynkom: "Mieszkańcy są karmieni fałszywymi informacjami" - twierdzi prezes Marek Uszko.
W Przeciszowie powstały już dwa obozy: na "tak" i na "nie" dla kopalni. Jej zwolennicy przekonują, że kopalnia to rozwój i nowe miejsca pracy. Już teraz firma ma ponad 2,5 tysiąca podań od osób chętnych do pracy, ponad 400 złożyli mieszkańcy gminy Przeciszów.
Kopalnie w Przeciszowie chce uruchomić spółka z Katowic, do tej pory specjalizująca się w produkcji maszyn górniczych. W nowej kopalni ma nie być szybów, węgiel w okolicach Przeciszowa zalega płytko i ma być wydobywany specjalnymi pochylniami, tzw. upadowymi.
(Marek Mędela/ko)