W weekend w Małopolsce będzie słonecznie, na termometrach do 13 st. C. W Tatrach pojawiają się pierwsze oznaki wiosny. Na nasłonecznionych polanach zakwitły już pojedyncze krokusy, jednak na spektakularne fioletowe dywany trzeba będzie jeszcze poczekać – poinformował Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego.
W sobotę w całej Małopolsce bezchmurne niebo. Temperatura od 7 st. C w Zakopanem, 10 w Nowym Sączu, 12 w Krakowie, Bochni i Tarnowie. Najcieplej w Oświęcimiu - do 13 stopni.
W nocy z soboty na niedzielę zachmurzenie będzie małe i umiarkowane. Temperatura od 0 do + 4 stopni.
W niedzielę ma być słonecznie i ciepło - do 11 stopni.
Nad Tatrami mamy stabilną, słoneczną i piękną pogodę i tak będzie w najbliższym czasie. Słońce dosyć mocno operuje, a temperatura szybko wzrasta – w Zakopanem jest około 10 stopni Celsjusza. W Tatrach jest zdecydowanie chłodniej – na Kasprowym Wierchu do 3 st. ciepła – ale stoki o ekspozycji słonecznej są bardzo mocno nagrzewane i to stanowi główny problem lawinowy. Spodziewajmy się tego, że popołudniami będzie bardziej niebezpiecznie niż rano
– powiedział Tomasz Zając.
Jak zaznaczył, rano śnieg w górach jest twardy i zmrożony, dlatego nawet w dolinach potrzebne są raczki i kijki trekkingowe. W wyższych partiach gór niezbędne są raki, czekan oraz lawinowe ABC.
Warunki do uprawiania turystyki wysokogórskiej są dobre, natomiast trzeba pamiętać o wyposażeniu zimowym. Obowiązuje pierwszy, niski stopień zagrożenia lawinowego
– podkreślił przedstawiciel TPN.
Pierwsze krokusy można już zobaczyć na nasłonecznionych polach m.in. na Przysłopie Miętusim, Polanie Chochołowskiej oraz na Kalatówkach. Na razie są to niewielkie skupiska kwiatów.
Kiedy pojawią się wiosenne deszcze i wiatr halny przyniesie gwałtowne ocieplenie, będziemy mogli podziwiać masowe kwitnienie krokusów. Na górskich polanach leżą jeszcze płaty twardego, zmrożonego śniegu, które muszą się roztopić. Na efekt spektakularnych, fioletowych dywanów trzeba będzie jeszcze zaczekać
– wyjaśnił Zając.
Według przyrodników, wysyp krokusów spodziewany jest na przełomie marca i kwietnia.
W Tatrach widać także inne oznaki budzącej się przyrody. Przy górskich potokach kwitną już lepiężniki, których charakterystyczną cechą jest to, że najpierw pojawiają się kwiaty, a dopiero później liście.
Przyroda powoli budzi się do życia. Już od początku marca obserwujemy także aktywność niedźwiedzi. Aktywne są też rysie oraz wilki, które przystąpiły do godów
– powiedział Zając.
TPN przypomina jednocześnie o ochronie rzadkich gatunków zwierząt, takich jak cietrzew. Jest to gatunek zagrożony wyginięciem – w Tatrach żyje zaledwie 30–40 osobników. Przyrodnicy przypominają, aby w pobliżu górnej granicy lasu nie jeździć na nartach poza wyznaczonymi trasami, aby nie płoszyć tych unikatowych ptaków.
Wiosnę czuć już także w sądeckich uzdrowiskach. Mieszkańcy i kuracjusze szukają oznak tej pory roku w parkach i ogrodach. Przebiśniegi już są, ale na kwitnące łany tulipanów i krokusów trzeba jeszcze poczekać. Wiosnę zwiastują jednak śpiewające ptaki, dodatnia temperatura i słońce.
Mimo wiosennej pogody, na stokach narciarskich wciąż jeszcze panuje zima. Zalega tam spora warstwa śniegu. Stacje narciarskie szacują, że sezon potrwa co najmniej do końca marca.