Polskie Stronnictwo Ludowe nie rezygnuje z pomysłu zniesienia limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Jak poinformował na antenie Radia Kraków minister energii Miłosz Motyka, ludowcom udało się przekonać do tego rozwiązania Koalicję Obywatelską. Trwają jeszcze rozmowy z pozostałymi ugrupowaniami. PSL liczy, że projekt zostanie rozpatrzony przez Sejm jeszcze w tej kadencji.
- Rozmawiamy o tym z koalicjantami z PO. Przekonaliśmy ich do tego przy współpracy innych samorządowców. Jeśli chodzi o pozostałych koalicjantów, rozmowy trwają. Liczymy, że część prawej strony, osoby, które odwołują się do samorządowców, poprą to - mówił w porannej rozmowie Radia Kraków Miłosz Motyka.
Zdaniem ministra energii ograniczenie liczby kadencji samorządowców jest niepotrzebne, ponieważ to mieszkańcy powinni decydować, jak długo wójt, burmistrz czy prezydent miasta może sprawować urząd.
- To postulat proobywatelski. Nie powinno się zakazywać startu włodarzom miast i gmin po dwóch kadencjach. Jak ktoś się nie sprawdza, jest słaby, można podjąć taką decyzję jak w Krakowie - przekonywał polityk PSL.
Motyka wskazywał również, że podczas ostatnich wyborów samorządowych odsetek wymienionych włodarzy miast i gmin był większy niż odsetek wymienionych parlamentarzystów w wyborach do Sejmu.
Zapytany, czy premier Donald Tusk dał zielone światło na procedowanie projektu jeszcze przed końcem obecnej kadencji parlamentu, minister nie odpowiedział wprost.
- To projekt poselski, więc parlament będzie decydował. Poparcie KO jest, dziękujemy za to - podkreślił Miłosz Motyka.
Obecne przepisy ograniczają możliwość sprawowania funkcji wójta, burmistrza lub prezydenta miasta do dwóch kadencji w tej samej gminie. PSL chce zniesienia tego ograniczenia.
Minister Energii Miłosz Motyka: Interwencja rządu na rynku paliw będzie kontynuowana