Popołudniowe opady kulek lodu zdewastowały pola i sady w powiatach: proszowickim, krakowskim, bocheńskim i limanowskim. Przy kilkuhektarowych uprawach straty sięgają co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Rolnicy rozkładają bezradnie ręce.
Posłuchaj wypowiedzi
Z tych wiór nie ma czego ratować, nie będzie z tego plonu, na polu niewiele zostało - mówią panowie Mateusz i Marcin - rolnicy z Klimontowa w gminie Proszowice.
Jak dodają - uprawy nie były ubezpieczone. Zdaniem mężczyzn koszty są zbyt wysokie, a wypłacane odszkodowania wielokrotnie niższe niż faktycznie poniesione straty.
Bartłomiej Bujas/bp