Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Królowa polskich szos. 60 lat temu z taśmy montażowej zjechała pierwsza Syrena

Nazywana była "królową polskich szos". Cieszyła się niezwykłą popularnością i była marzeniem wielu Polaków. Sześćdziesiąt lat temu, 20 marca 1957 roku z taśmy montażowej Fabryki Samochodów Osobowych na Żeraniu zjechał pierwszy samochód osobowy Syrena.

Królowa polskich szos. 60 lat temu z taśmy montażowej zjechała pierwsza Syrena
Syrena 100 w krakowskim Muzeum Inżynierii Miejskiej. Fot. Dawid783/wikipedia

Posłuchaj archiwalnego nagrania

60 lat temu z taśmy zjechała pierwsza Syrena
%gallery_63402%
"Pod lupą": historia pierwszej w Andrychowie syrenki kabriolet

"Syrenki" produkowano przez ćwierć wieku, były osobowe i dostawcze. Rozwijały prędkość do stu kilometrów na godzinę, a wersja 105 Lux rozpędzała się nawet do 120.

Współcześni fani "syrenek" utworzyli w 2004 roku prężnie działający Klub Miłośników tych aut. Restaurują stare samochody, organizują zloty i rajdy, także poza granicami kraju.

Trwają też prace nad "reaktywacją" syrenki -  w lutym zaprezentowano koncepcję Syreny nixi o napędzie elektrycznym. Samochód ma być produkowany w FSO w Warszawie.

W sprawie Syreny napisał słuchacz Radia Kraków z Bochni:

Rozrzewniłem sie słuchając wspomnień o syrence , szczególnie tej "nowoczesnej" o symbolu 105L. Proszę uprzejmie, aby przypomnieć jeszcze 2 ważne zalety tego modelu : miała lewarek zmiany biegów w podłodze  oraz posiadała tzw. wolne koło. Po jego włączeniu nie mozna było hamować biegami - była to więc ważna forma oszczędności paliwa, wówczas towaru deficytowego. Była bardzo pomocna na długich dystansach , np przy wycieczkach turystyczno- handlowych do Turcji lub Grecji, na ktore Polacy jeździli także syrenkami ( chociaż dziś trudno w to uwierzyć). Ale rozsądni kierowcy jeździli na tzw. ostrym kole bo było bezpieczniej. Prędkość rzeczywista pani "s" była wyższa od katalogowej i wynosiła nawet 140 km/godz. !!!
Aha, jeszcze jedno - syrenka miała odwrotnie podłączany prąd  - "plus" był połączony "na masę" czyli karoserię. . A więc radio ( najcześciej safari) musiało być także w tej wersji. 
Pozdrowienia z Bochni .
Jerzy - Wasz stały słuchacz 

Przypominamy: Stare samochody w cyklu "Pod lupą"

(RK/ew)

%gallery_61729%

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu