Kilka dni temu została podpisana umowa z ubezpieczycielem na ochronę najważniejszych obiektów architektonicznych w mieście. Już w środę ciężarówka zahaczyła o strop w tunelu pod rondem Grunwaldzkim i go uszkodziła. Na jezdnię spadły kawałki betonu. Zniszczenia są jednak zbyt małe, by spełniały zapisy umowy z ubezpieczycielem. W przypadku takich sytuacji koszty remontu pokrywane są z ubezpieczenia osoby, która spowodowała szkody.
- Jeżeli sprawcy nie ma to poszukujemy go przy pomocy policji. Jak nie uda się go ustalić to mamy inną polisę, do której zgłaszamy zniszczenia mienia na mniejsze kwoty - mówi Piotr Hamarnik z krakowskiego ZIKITu.
By pokryć koszty naprawy z takiego ubezpieczenia, z miejskiego budżetu co roku płacone jest około pół miliona złotych. Fundusz ten pokrywa na przykład koszty naprawy zniszczonej w trakcie wypadku sygnalizacji.
Podpisana przed kilkoma dniami umowa obejmuje szkody powyżej 4 milionów złotych. ZIKIT zdecydował się na wprowadzenie takiego rozwiązania po pożarze na moście Łazienkowskim w Warszawie. Tam polisa nie obejmowała wysokich kosztów naprawy.
(Bartłomiej Grzankowski/ko)