"Zima w małym miasteczku" Maksymiliana Gierymskiego jeszcze w tym roku będzie prezentowana w krakowskich Sukiennicach! Chodzi o płótno odnalezione pod koniec 2017 roku, które zaginęło w czasie II wojny światowej. Obraz przechowywany przez wiele lat zwinięty w rulon jest już naprężony. Teraz konserwatorzy muszą wzmocnić oryginalne podobrazie i uzupełnić liczne ubytki - mówi Elżbieta Zygier, kierownik pracowni konserwatorskiej w Sukiennicach.
Posłuchaj, co mówi Elżbieta Zygier, kierownik pracowni konserwatorskiej w Sukiennicach
- Tych ubytków jest bardzo dużo, są rozsiane po całej powierzchni obrazu, także prace trzeba będzie prowadzić pod lupą, w okularach powiekszających, aby precyzyjnie uzupełnić każdy odprysk - dodaje Elżbieta Zygier.
Przypomnijmy, że Muzeum Narodowe w Krakowie zakupiło ten obraz do swoich zbiorów w 1938 r. W pierwszych dniach II wojny światowej dzieło zostało zarekwirowane i trafiło do budynku Akademii Górniczo-Hutniczej, gdzie mieściła się siedziba rządu Generalnego Gubernatorstwa. Obraz zdobił gabinet Kajetana Muehlmanna, który nadzorował w GG rekwirowanie i wywożenie dzieł sztuki i skarbów kultury, a następnie biuro Wyższego Dowódcy SS i Policji Friedricha-Wilhelma Kruegera. Kiedy w lutym 1945 r. do budynku weszli pracownicy muzeum, pokój był spalony, „Zimy w małym miasteczku” w środku nie znaleziono. Uznano, że obraz spłonął i zaliczono go do strat wojennych.
W listopadzie 2017 roku małopolska policja dostała sygnał, że zaginiony obraz znajduje się w Krakowie, w rękach prywatnych. Obraz został odnaleziony na terenie jednej z galerii handlowych.
Małżeństwo oskarżone o przywłaszczenie obrazu zostało skazane na karę więzienia w zawieszeniu na rok i pięćset złotych grzywny.
Zobacz też:
Małżeństwo, które przywłaszczyło obraz Maksymiliana Gierymskiego zostało skazane
Magdalena Zbylut-Wiśniewska/jgk