Przypomnijmy, w Nowej Hucie na kilkudziesięciu konarach pojawił się rdzawy osad. To zjawisko zaniepokoiło mieszkańców, którzy podejrzewali, że może mieć to związek z zanieczyszczonym powietrzem. Próbki kory z rdzawym osadem przekazaliśmy do Instytutu Botaniki Polskiej Akademii Nauk. Naukowcy przy pomocy mikroskopu świetlnego ustalili, że za rdzawy kolor drzew odpowiada zielenica Trentephlia Umbrina, która zawiera w sobie karoten, czyli czerwony barwnik.
Karoten przykrywa zielone chloroplasty, przez co na korze drzew pojawił się rudo-brązowy osad. Jak zaznaczają naukowcy, to zjawisko występuje na wilgotnych powierzchniach drzew, ogrodzeń, murach czy grobowcach i jest bardzo często spotykane w środowisku miejskim. Co najważniejsze, nie ma powodów do niepokoju. Zdrowie mieszkańców nie jest zagrożone, drzewa nie umierają, a zardzewiałe drzewa to naturalny proces biologiczny.
Tego typu zielenice występują w wilgotnym, dobrze nasłonecznionym środowisku - często na obrzeżach miast. Trentepholia prawdopodobnie zniknie z drzew rosnacych przy ulicy Bulowarowej latem, kiedy powietrze będzie bardziej suche.
Przypominamy: Rdzawy nalot na drzewach niepokoi mieszkańców Nowej Huty
(Grzegorz Krzywak/ko)