64-letnia mieszkanka okolic Bochni, która przez miesiące zaniedbywała swoją córkę nie może się do niej zbliżać - taka deczyzję podjął dziś rano sąd okręgowy w Krakowie. Przypomnijmy, wczoraj policja otrzymała zgłoszenie od mieszkańca okolic Bochni który twierdził, że jego 24-letnia, niepełnosprawna umysłowo kuzynka jest zaniedbywana przez swoją matkę.
Na miejscu okazało się, że sytuacja jest dramatyczna. Obie kobiety mieszkały w stajni, a niepełnosprawna 24-latka miała wszy, odleżyny, otwarte rany pleców, była brudna i niedożywiona. Ciężko chorą kobietą przetransportowano do szpitala, jej matka nie ma prawa jej tam odwiedzać. Jak dowiedziało się Radio Kraków, niepełnosprawna kobieta po wyjściu ze szpitala trafi pod opieką dalszej rodziny.
Tymczasem, matka dziewczyny tymczasowo zamieszkała u swojej siostry. Wczoraj usłyszała także zarzuty "Znęcania się nad rodziną i narażenie na spowodowanie poważnego uszczerbku na zdrowiu". Grozi jej do 10 lat więzienia. Jej córkę czeka wielomiesięczna rehabilitacja.
Okoliczności tej sprawy wyjaśniają policjanci z Bochni. Z przesłuchań członków rodziny wynika, że jeszcze trzy miesiące temu stan zdrowia niepełnosprawnej kobiety nie budził zastrzeżeń, jak również obaw co do zagrożenia jej życia. Jak dodaje Mariusz Ciarka z małopolskiej policji, obecny stan niepełnosprawnej kobiety jest ciężki, ale stabilny.
Karol Surówka, ko, jg