Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zakopane: Park za kilkanaście milionów zamknięty

Wyremontowany właśnie miejski park w Zakopnem będzie zamknięty dla turystów. Powodem są protesty mieszkańców mieszkańcy, którzy twierdzą, że w tym miejscu będzie zbyt dużo hałasu.

"Ale to nie wszystko, bo zastrzeżeń jest więcej" - mówi burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. Remont zakopiańskiego parku kosztował kilkanaście milionów złotych.


Gościem Jacka Bańki był Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego:


Wyremontowany właśnie miejski park pozostanie zamknięty dla turystów, bo protestują mieszkańcy. Bardziej przeszkadza im hałas czy władze Zakopanego?

-Myślę, że spodziewają się dużego hałasu, i mają sporo zastrzeżeń do tego parku. Inwestycja została zakończona, ale proces odbioru przez nadzór budowlany potrwa, dlatego nie może być dopuszczony do użytku, ponieważ nie mam dokumentu dopuszczenia do użytku publicznego. Więc nie mogę za to odpowiadać.

Będzie pan próbował przekonywać mieszkańców? Remont kosztował kilkanaście milionów... czy pozostawi pan wszystko urzędnikom z nadzoru budowlanego?

- Jesteśmy w  kontakcie z mieszkańcami. Ta procedura administracyjna została wszczęta i trzeba ją zakończyć.

Czyli kilka miesięcy turyści będą musieli po prostu poczekać.

- Dzieci przychodzą, oglądają plac zabaw, kort tenisowy, boiska – to jest gotowe, ale zamknięte.

Tymczasem mieszkańcy osiedla Furmanowa zrezygnowali z blokady Tour de Pologne, ale sprawa drogi do ich osiedla staje się coraz głośniejsza. Jakie rozwiązanie może pan zaproponować?

- Zgodnie z moimi zobowiązaniami dotyczącymi tych mieszkańców dokonaliśmy w bardzo trudnym terenie cały projekt techniczny, uzgodniliśmy go z wieloma mieszkańcami, on jest gotowy, ale niektórzy go teraz kontestują, że droga jest za szeroka, chcieliby drogę szerokości 3 metrów. Narasta spór. Za tym idzie wykup określonych gruntów. Treaz jest to droga w całości prywatna, jeśli chcielibyśmy tam inwestować, musielibyśmy ja wykupić od mieszkańców.

Coś mi się wydaję, że przez następne 20 lat temat tej drogi będzie nadal aktualny...

- To jest duża inwestycja, przekracza możliwości finansowe miasta w jednym roku. Będzie trwała parę lat, ponieważ nie jesteśmy w stanie na przestrzeni roku sfinansować takiej inwestycji. Dzielimy to na etapy.

Czyli kiedy?

- Zacznę budować na początku przyszłego roku. Jak długo ta inwestycja potrwa? To zależy od rozmów z mieszkańcami, zgody na wykup tej poszerzonej drogi. Teraz droga ma 2-2,5 metra, a wymogi techniczne są większe. Tu przewiduję trudności. One co jakiś czas się objawiają takim protestem jak przy Tour de Pologne.

Górale chcą otworzyć wioskę papieską pod Tatrami podczas Światowych Dni Młodzieży. Nie boi się pan, że i tutaj ktoś zacznie protestować?

- Nie, nie boję się. Wspieram takie inicjatywy, przygotowujemy się do wizyty młodzieży ze świata od paru miesięcy. To będzie wspaniała promocja Małopolski. Liczę na to, że wielu młodych ludzi przyjedzie do Zakopanego i tu spędzi kilkanaście dni.

Nie wiem, czy w kontekście tych wszystkich protestów należy tę wioskę traktować jako poważny pomysł. Zakopane zaczyna być kojarzone z miastem protestów.

- Ale to dlatego, że coś się robi. Jeżeli realizujemy duże inwestycje, a tak jest przez ostatnich parę lat, są głosy różne, w tym te wyrażające sprzeciw. Zakopane przeszło przeobrażenie i jest innym miastem. Park, o którym mówiliśmy jest piękny, ale poczekajmy miesiąc, dwa i dopuścimy go do użytku.

A jak ogólnopolskie tygodniki pokazują Zakopane jako miasto protestów, to nie boi się pan, że stolica polskich Tatr będzie obiektem drwin?

- Boję się tego, rozmawialiśmy nawet na ten temat ze środowiskiem przedsiębiorców. W Zakopanem zawsze tak było, zawsze różne środowiska protestowały i Zakopane na tym się budowało. Taka jest historia tego miejsca.

Fundusz, który wyłożył pieniądze na zakup kolejki na Kasprowy słusznie straszy sądem przewodniczącego zakopiańskiej rady miasta Janusza Zacharkę, że ten szkaluje dobre imię firmy? Jak pan to ocenia? Przewodniczący powinien przeprosić?

- To jest prośba do pana przewodniczącego, żeby zaprzestał tych działań i prośba do tego, żeby nie wypowiadał się w taki sposób o funduszu i funkcji burmistrza. Jest prośba o przeproszenie i informacja, że jeśli dalej będzie się to działo, podjęte zostaną kroki prawne. Przewodniczący potraktował to jako bardzo surową groźbę.

PiS odpowiada CBA w sprawie prywatyzacji w Tatrach. Nie przestraszyło pana to ostre wystąpienie parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości?

- To jest jedno z wielu wystąpień, nie pierwsze i nie ostatnie. Zrobiła się z tego sprawa polityczna. Samorządy podhalańskie mają dobrego partnera, by kupić koleje linowe, mają perspektywy ich rozwoju i chcą umożliwić mieszkańcom nabycie akcji. To jest podstawa całej działalności. Zabezpieczyliśmy sobie prawa właścicielskie jako członkowie założyciele. Mamy bezpośredni wpływ na wiążące i główne decyzje tej firmy.

Dziś Tour de Pologne w Zakopanem. Nie szkoda panu, że zabrakło Pucharu Świata w skokach? Z jednej strony możemy się cieszyć, że kolarze dzisiaj promować będą stolicę polskich Tatr, a z drugiej strony tej promocji zabrakło latem.

- Mam taką teorię: duże imprezy sportowe są najlepszą promocją każdego miasta. I zawsze o to zabiegamy. Rozumiem też kolegów z Wisły, którzy mają piękny, nowy obiekt i zmierzają do tego, żeby tam się też odbywały zawody. Trudno sobie wyobrazić taką sytuację, że my byśmy wybudowali coś nowego i nie moglibyśmy tam organizować wydarzeń sportowych. Będą zabiegał o to, żeby w kolejnym roku Puchar Świata w skokach letnich odbywał się w Zakopanem. Na razie latem robi to Wisła, zimą robimy to wspólnie.


Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem