Zakopiańska Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niedawnego wypadku na Maleńkiej Krokwi w Zakopanem. Przypomnijmy, do zdarzenia doszło 25 lutego podczas zawodów Lotos Cup.
12-latek podczas lądowania po skoku wywrócił się i doznał bardzo poważnych obrażeń mózgu. Chłopiec w ciężkim stanie przebywa cały czas w Dziecięcym Szpitalu w Prokocimiu.
Zakopiańska prokuratura, która wszczęła śledztwo w sprawie wypadku młodego zawodnika na Maleńkiej Krokwi, chce przede wszystkim ustalić, jakie były okoliczności całego zdarzenia. Chodzi głównie o stwierdzenie, czy był to nieszczęśliwy wypadek, co zdarza się w skokach narciarskich, czy też całe zdarzenie było skutkiem czyichś zaniedbań. Śledczy zwrócili się również do lekarzy o przekazanie dokumentacji medycznej, aby ustalić, jak poważnych obrażeń doznał chłopiec na skutek upadku na skoczni.
12-letni Szymon z klubu LKS Klimczok Bystra podczas zawodów, które były rozgrywane pod koniec lutego w Zakopanem, upadł podczas lądowania i doznał rozległych obrażeń mózgu. Lekarze stwierdzili między innymi krwiaka śródmózgowego. Ze względu na potrzebę przeprowadzenia poważnej operacji skoczka przewieziono z Zakopanego do szpitala w Krakowie. Na Podhalu nie ma bowiem szpitala z oddziałem nieurochirurgii.
Przypominamy: 12-letni skoczek narciarski nadal znajduje się w śpiączce
Przeczytaj: 12-letni skoczek został wybudzony ze śpiączki
(Przemysław Bolechowski/ko)