Dobiega końca budowa krakowskiej ekospalarni. Potężnych rozmiarów obiekt powstaje przy ulicy Giedroycia w Nowej Hucie. Jak powiedział Radiu Kraków kierownik budowy Heinz - Jurgen Gebhardt, główne prace już zostały wykonane.
Posłuchaj rozmowy z kierownikiem budowy Heinzem - Jurgenem Gebhardtem
Elewacja jest czerwono-zielona i imituje pola uprawne, a w środku jest serce - czyli palenisko, do którego będą trafiać śmieci produkowane w domach i mieszkaniach krakowian. Rocznie spalarnia przetworzy 220 tysięcy ton odpadów.
"Korzyści wypływają z prawa europejskiego, które mówi, że od 2016 roku nie będzie żadnych składowisk odpadów. Wszystkie śmieci będą tu spalane. Wyprodukowane tu ciepło powędruje do miejskiej sieci. Wystarczy go dla 200 tys. gospodarstw domowych, a prądu wyprodukujemy tyle ile rocznie zużywają krakowskie tramwaje" - tłumaczy w rozmowie z reporterką Radia Kraków kierownik budowy Heinz - Jurgen Gebhardt.
Jak dodaje kierownik budowy, ekospalarnia jest tak zbudowana, że w razie powodzi woda nie dostanie się do środka zakładu.
W Krakowskim Zakładzie Termicznego Przetwarzania Odpadów spalane bedą te śmieci, których nie da się odzyskać poprzez segregację. Efektem ubocznym spalania będą biały dym i para wodna. Jak zapewnia Krakowski Holding Komumalny zanim spaliny trafią do atmosfery będą oczyszczone, a emisje zanieczyszczeń mają być niższe niż określają to restrykcyjne normy europejskie.
Spalarnia jest gotowa w 96 procentach. - "Rozpoczęliśmy już pracę związaną z rozruchem i jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to budowa zakończy się w tym miesiącu" - powiedział Heinz - Jurgen Gebhardt.
Fot. Krakowski Holding Komunalny S.A.
Krakowski Zakład Termicznego Przetwarzania Odpadów jest budowany od listopada 2013 roku. Składa się z trzech budynków: administracyjnego, głównego procesowego i budynku gospodarki pozostałościami procesowymi. Uruchomienie spalarni zaplanowano na listopad. Odbędą się wówczas ostatnie próby i odbiory. Koszt inwestycji to prawie 650 mln złotych (ponad 55% dofinansowanie unijne).
(Aleksandra Ratusznik/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: