Wypadek awionetki w Pobiedniku Wielkim. Ultralekki samolot aeroprakt A22, tuż po godz.13 lądując, wywrócił się na podkrakowskim lotnisku.
Tym razem - na szczęście obyło się bez ofiar. 48-letni pilot samolotu i jego 17-letni syn nie odnieśli większych obrażeń - poinformował dyżurny wojewódzkiej straży pożarnej w Krakowie.
Pilot prawdopodobnie popełnił błąd. Leciał ze zbyt małą prędkością i nie doleciał do pasa - lądował na zwykłym, nieutwardzonym polu. Koła zaczepiły o bruzdy ziemi i samolot wykonał coś, co w języku lotniczym nazywa się kapotażem- czyli przewrócił się kołami do góry.
Według oficjalnego komunikatu lotniska w Pobiedniku samolot należał do prywatnego właściciela, który nie był związany z Aeroklubem. Szczegółowym dochodzeniem przyczyn wypadku zajmie się Komisja badania wypadków lotniczych.
Joanna Gąska/bp