Kraków zachęca do udziału w niedzielnych wyborach prezydenckich i przygotował z tej okazji niespodziankę. Miasto w Polsce z najwyższą frekwencją w drugiej turze otrzyma od stolicy Małopolski... smoka wawelskiego. Chodzi o małą figurkę, taką jak te, które można spotkać na krakowskim smoczym szlaku.
Siłą rzeczy ten szlak krakowski trochę się poszerzy, bo przecież nie wiemy, gdzie ten smok pojedzie. Może do Gdańska, może do innej miejscowości gdzieś daleko, na przykład na Podlasie
- mówi Dariusz Nowak, rzecznik prasowy krakowskiego magistratu
Nie wiadomo jeszcze czy smok, który powędruje do najbardziej zaangażowanego w wybory miasta będzie smokiem tematycznym. Każdy smok na smoczym szlaku ma swój znak rozpoznawczy. Jest smok geograf, smok malarz i smok filmowiec.
Jak sugeruje magistrat - figurka powinna mieć zarówno insygnia Krakowa jak i miasta, do którego trafi.