"To była awaria stacji pomiarowych" - tak wynika z dokumentów przekazanych Radiu Kraków przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, dotyczących przekroczenia norm zanieczyszczenia powietrza. Takie odczyty pojawiły się 15 czerwca w stacji pomiarowej przy ulicy Bulwarowej. O niepokojących wynikach poinformowali nas słuchacze. Obawiali się, że w związku z serią niedawnych awarii w kombinacie w Nowej Hucie, doszło do kolejnej emisji zanieczyszczeń.
15 czerwca stacja przy ulicy Bulwarowej wskazywała czterokrotne przekroczenie norm zanieczyszczeń. Jednak w piśmie przesłanym do Radia Kraków przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, przedstawiono pomiary wykonane metodą referencyjną. Wynika z nich, że w rzeczywistości stężenie było dwukrotnie niższe od dopuszczalnej normy. W piśmie czytamy także, że Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska stale monitoruje kompleks przemysłowy w Nowej Hucie, zmuszając go do wprowadzania nowych, bardziej ekologicznych technologii.
Ta informacja z pewnością uspokoi mieszkańców Nowej Huty, którzy coraz częściej zgłaszają urzędnikom oraz mediom niepokojące sygnały dobiegające z kombinatu, takie jak: odczyty ze stacji pomiarowych, ciemny dym wydostający się z kominów, czy nieprzyjemny zapach unoszący się nad dzielnicą.
Do głośnej serii awarii na terenie kombinatu doszło na przełomie 2015 i 2016 roku, kiedy do atmosfery przedostało się pięć ton pyłów. Mieszkańcy dowiedzieli się o nich dopiero w kwietniu, po publikacji jednego z portali internetowych.
G. Krzywak/med