Dźwig przewrócił się w czasie stawiania i kalibracji - przekazuje krakowska prokuratura w sprawie poniedziałkowego wypadku w Wieliczce. Przesłuchano już pierwszego świadka. To pracownik firmy głównego wykonawcy, nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów. Wstępnie wyklucza się wpływ czynników atmosferycznych.
Śledczy obecnie sprawdzają, czy przyczyną wypadku była wada konstrukcyjna, czy błąd człowieka.
Przypomnijmy, w poniedziałek na budowie nowej siedziby sądu i prokuratury w Wieliczce żuraw runął wprost na kontener pracowniczy. Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne. Dwóm osobom udało się uciec, zanim dźwig spadł na ziemię.