Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Teatrze Ludowym współczesny „Pan Wołodyjowski” o ksenofobii i traumie

Nowa, odważna interpretacja „Pana Wołodyjowskiego” w reżyserii Stanisława Chludzińskiego i Bartosza Cwalińskiego pojawi się w Krakowie. Ostatnie historyczne wystawienie sztuki miało miejsce w 1889 roku w Teatrze Miejskim w Krakowie. Od tamtego czasu „Pan Wołodyjowski” nie był wystawiany jako samodzielne dzieło teatralne. Tym razem twórcy w nowatorski sposób podchodzą do klasyki Henryka Sienkiewicza. Spektakl przedstawia tytułową postać jako człowieka zmagającego się z traumą wojenną (PTSD) i zmęczeniem ciągłą walką. Porusza wątki współczesne, takie jak polska ksenofobia, fanatyzm religijny oraz mechanizmy gloryfikowania przemocy. Przedstawienie czerpie z konwencji kabaretowej, łącząc dynamiczne sceny, żywą muzykę i satyrę z poważnymi, a wręcz brutalnymi momentami. Premiera odbędzie się 11 kwietnia 2026 roku o godz. 19.00 na Scenie Kameralnej Teatru Ludowego (Teatralny Instytut Młodych).

W Teatrze Ludowym współczesny „Pan Wołodyjowski” o ksenofobii i traumie
Fot. Marek Lasyk

Mówi Stanisław Chludziński, współreżyser spektaklu.

Mówi Bartosz Cwaliński, współreżyser i autor tekstu.

Powieść historyczna o „małym rycerzu”, który walczy w obronie Rzeczypospolitej przed najazdami tureckimi wraca na scenę jako samodzielne dzieło teatralne po raz pierwszy od 1889 roku. Według reżyserów spektaklu, Stanisława Chludzińskiego i Bartosza Cwalińskiego, ta zapomniana część Trylogii jest jednocześnie najbardziej przejmująca. Historię opowiedzianą przez Sienkiewicza przepisali oni jednak na język współczesny, wydobywając z niej wątki, które ich zdaniem mogą okazać się dziś najbardziej aktualne.

Wychodzimy od Sienkiewicza, epoki, kostiumów, trochę sobie stroimy żarty z tej rzeczywistości, ale nie idziemy tylko w kawał, groteskę, staramy się też potraktować ją poważnie. Ta rzeczywistość przenosi nas później do współczesności zawartej w znaku. Pozostajemy w czasie i miejscu akcji powieści, ale w znaku opowiadamy o dzisiejszym świecie

– wyznał podczas próby przed premierą reżyser Stanisław Chludziński.

Zaznaczył, że spektakl staje w kontrze do „martyrologicznej narracji, bogoojczyźnianej walki i hurrapatriotyzmu”. - Nie róbmy z siebie symboli – to byśmy mogli powiedzieć młodym ludziom – przyznał twórca. W swojej interpretacji reżyserzy nie chcą negować ofiarności, ale jednocześnie w centrum spektaklu stawiają pytania o sens walki i poświęcenia.

– Pan Wołodyjowski w Nowej Hucie w 2026 roku, w naszej interpretacji, jest pierwszym, przez nas przynajmniej zarejestrowanym w literaturze, żołnierzem z faktycznym PTSD. Człowiekiem, który już nie chce walczyć, który wyzbywa się tego wszystkiego, co robił do tej pory, zamyka się w klasztorze i mówi: dość, już nie idę dalej, nie walczę. A mimo to ojczyzna wciąż się o niego upomina i on jest tym sytuacjom poddawany, mimo iż próbuje stawiać opór. Bo to jest o próbie stawiania oporu – powiedział Stanisław Chludziński.

W tle żołnierskiej opowieści pobrzmiewają kwestie uprzedzeń, radykalnych postaw i uproszczonych wizji świata.

– Chcieliśmy wyciągnąć te problemy, które mogą być dla widzów interesujące i mogą znajdować punkt odniesienia do teraz. Jednym z głównych tematów „Pana Wołodyjowskiego” jest polska ksenofobia – zauważył autor tekstu, scenariusza i reżyser Bartosz Cwaliński, wskazując na wątek dotyczący Tatara, Azji Mellechowicza. - Jest też zaskakujące, ile wprost rasistowskich rzeczy mówią dobrze odbierane przez nas postaci, jak pan Zagłoba - dodał.

Spektakl jest kierowany do młodych ludzi oraz widzów starszych, którzy mogą skonfrontować współczesne odczytanie tej powieści z klasycznymi filmowymi adaptacjami.

W obsadzie znaleźli się m.in. Piotr Franasowicz w roli tytułowej, Kajetan Wolniewicz i Piotr Piecha jako Zagłoba, Michalina Dworczaczek, Robert Ratuszny, Paweł Kumięga, Weronika Kowalska, Marta Bizoń, Antoni Włosowicz oraz Jan Nosal, który wciela się również w postać Henryka Sienkiewicza.

Premiera spektaklu pt. „Pan Włodyjowski” na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza odbędzie się w sobotę w Teatralnym Instytucie Młodym Teatru Ludowego w Krakowie.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"