W weekend na zakopiańskich ulicach i chodnikach było ślisko i niebezpiecznie. Gwałtowna odwilż a potem przymrozki zrobiły swoje - ulice zamieniły się w lodowiska. Jak jednak wynika z prognoz synoptyków, najbliższe dni powinny być ciepłe i słoneczne a opady śniegu symboliczne.
W rejonie Zakopanego jest dość ciepło - w niedzielę po południu termometry w stolicy Tatr pokazywały 0 stopni. Michał Furmanek szef IMGW w Zakopanem zapowiada, że kolejne dni będą coraz cieplejsze.
W weekend po odwilży a później przymrozkach większość chodników i ulic zamieniła się w prawdziwe lodowiska. Od kilku dni codziennie na Oddział Ratunkowy zakopiańskiego szpitala zgłaszają się osoby z urazami związanymi z upadkiem na lodzie.
Lekarze mają ręce pełne roboty a poszkodowanych czekają najczęściej tygodnie chodzenia w gipsie. Dr Marian Papież wicedyrektor zakopiańskiego szpitala - przyznaje iż kontuzje na chodnikach trafiają się zarówno osobom starszym jak i młodym. Codziennie na urazówkę zgłaszają się też kontuzjowani narciarze i snowboardziści.
Zakopiańska Straż Miejska zapowiada, że będzie surowo karać tych właścicieli posesji, którzy zapomnieli o posypaniu żwirem lub piaskiem swoich chodników.
Wysoko w Tatrach także była piękna słoneczna pogoda, ale warunki do pieszych wędrówek były trudne. Śnieg jest twardy i zlodowaciały określany przez ratowników "betonem". Wyprawa powyżej schronisk bez czekana i raków i oczywiście odpowiednich umiejętności wiąże się ze sporym ryzykiem. W Tatrach obowiązuje pierwszy niski stopień zagrożenia lawinowego.
P. Bolechowski/RK