Dyrektor placówki jest podejrzewany o to, że porysował pięć samochodów, które parkowały "na zakazie" przed jego prestiżowym liceum. Został wezwany na policję, ale się nie stawił. Dyrektor "piątki' przyniósł do policji pismo, w którym wnosił o przeniesienie przesłuchań na przyszły tydzień. Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Kraków, chce poczekać na powrót swojego prawnika.
W wypowiedzi do mediów dyrektor przyznał się i przeprosił za to, że "ukarał" porysowaniem karoserii kierowców, którzy parkowali na zakazie. Sam poprosił o zawieszenie go w funkcji do wyjaśnienia sprawy.
Jak dotąd nie usłyszał zarzutów. Został wezwany w charakterze świadka.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: