Za kilka dni finał sprawy zabójstwa "Człowieka", jednego z przywódców struktur pseudokibicowskich Cracovii. W styczniu 2011 roku kilkunastu pseudokibiców napadło na niego w okolicach krakowskiego Kurdwanowa - zadali mu 57 ciosów nożem.
Na ławie oskarżonych zasiadło 11 kiboli w wieku od 20 do 32 lat. Dla 9 z nich prokurator zażądał bezwzględnego więzienia od 4 do 10 lat. Wobec dwóch pozostałych oskarżonych prokurator zaproponował kary w zawieszeniu.
W sprawie "Człowieka" toczy się osobny proces wobec 2 oskarżonych, którzy zostali zatrzymani kilka miesięcy później od pozostałych. Pięciu pozostałych podejrzanych wciąż jest poszukiwanych Europejskim Listem Gończym. Pierwszy wyrok w sprawie "Człowieka" już w poniedziałek.
Kibole o pseudonimach "Ważka" i "Pasta" współpracowali z policją i zdradzili szczegóły zabójstwa "Człowieka". Na współpracę z policją zdecydował się też Maciej K., pseudonim "Gęsty" . Teraz wszyscy boją się o własne życie.
Reporterzy Radia Kraków wykryli, że wśród pseudokibiców Wisły i Cracovii są rozprowadzane naklejki z wizerunkami mężczyzn, którzy współpracowali z policją w śledztwie po zabójstwie "Człowieka". Pomoc w śledztwie zapewniła im niższą karę, grozi im wyrok w zawieszeniu, a nie jak pozostałym ośmiu podejrzanym, 10 lat bezwzględnego więzienia.
"Jakąkolwiek współpracę z policją pseudokibice uważają za zdradę" - powiedział anonimowo Radiu Kraków policjant operacyjny, zajmujący się rozpracowywaniem środowisk pseudokibicowskich. Jak twierdzi, "Pseudokibice chcą, by każdy kto spotka 'zdrajców' na ulicy się na nich zemścił".
[Posłuchaj: ]
Policjanci zapewniają, że przyjrzą się naklejkom i być może zdecydują się na wszczęcie osobnego śledztwa w tej sprawie. Może być to potraktowane jako "nawoływanie do zabójstwa". Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, część pseudokibiców, którzy współpracowali z policją, rozważa zmianę nazwiska.
(Karol Surówka/ko)