Ścieżka, którą spacerowali w kierunku Doliny Prądnika, została zablokowana przez... ekrany akustyczne. Te powstały w związku z budową linii tramwajowej na Górkę Narodową. Co gorsza, w ekranach nie ma też żadnych przejść. Mieszkańcy się skarżą i obwiniają urzędników za to, że teraz muszą obchodzić ekrany, a to dodatkowe kilkaset metrów. Ci z kolei obiecują, że problem postarają się rozwiązać.
posłuchaj materiału Bartłomieja Ziai
Mieszkańcy okolicznych bloków nie mogą przejść do Doliny Prądnika - wcześniej było to jedno z ulubionych miejsc do wspólnych spacerów z psami - teraz, by dostać się do terenów zielonych, trzeba nadrobić kilkaset metrów.
Dlaczego w ekranach nie ma przejścia na drugą stronę? Powodem był sprzeciw jednego z mieszkańców. Przejście miało przechodzić przez kawałek jego prywatnej działki, na co nie wyraził on zgody.
Miasto wysłało pismo do wykonawcy ekranów z prośbą o wykonanie przejść w ekranach akustycznych. Odpowiedź ma być znana w przyszłym tygodniu.