W Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera w Krakowie powstała pierwsza w Polsce i trzecia w Europie w pełni zautomatyzowana apteka szpitalna. Pracują w niej nie tylko farmaceuci, ale i roboty produkujące leki. Apteka służy wyłącznie pacjentom szpitala i zwiększy ich bezpieczeństwo.
Posłuchaj co mówi Monika Augustyn, kierowniczka apteki
Trzykondygnacyjny obiekt o powierzchni użytkowej prawie 2,7 tys. mkw. został zbudowany na terenie szpitala w kilkanaście miesięcy. Wartość inwestycji to ok. 80 mln zł.
- Powstała jedna z najnowocześniejszych aptek szpitalnych, (…) najnowocześniejsza w Polsce i jedna z trzech takich w Europie – powiedział w czwartek PAP prezes szpitala Rydygiera Artur Asztabski. Z informacji lecznicy wynika, że tego rodzaju obiekty są tylko w Belgii i w Hiszpanii. Zdaniem Asztabskiego apteka, obok bloku operacyjnego, jest sercem szpitala.
Lekarstwa, m.in. antybiotyki i cytostatyki (leki przeciwnowotworowe), są produkowane przez roboty w aptece i w niej magazynowane. Robot – jak opisał prezes – pakuje tabletkę dla danego pacjenta do osobnego woreczka z kodem i w takiej postaci lek jedzie na oddział. Następnie pielęgniarka odczytuje kod pacjenta z jego opaski, kod leku i pacjent otrzymuje zapisaną mu tabletkę. Pierwsi pacjenci, z oddziałów onkologii i radioterapii, już otrzymali preparaty w taki sposób.
- Czyli nie będzie już tabletek w kieliszku na tacy, a będą torebeczki, które będą pacjenci dostawać bezpośrednio od pielęgniarki – mówił Asztabski.
Apteka jest wyposażona w system Unit Dose, który poprawia bezpieczeństwo pacjentów, minimalizuje ryzyko błędów i ogranicza koszty farmakoterapii poprzez przygotowanie, przechowywanie i podawanie indywidualnych dawek leków.
System działa na podstawie reguły 6R, która w praktyce oznacza precyzyjne podanie właściwemu pacjentowi odpowiedniego leku, w prawidłowej dawce i postaci, o określonym czasie. System umożliwia także produkcję zindywidualizowanych preparatów żywienia klinicznego, których wymagają pacjenci po radykalnych zabiegach przewodu pokarmowego.
Kierownik apteki Monika Augustyn zauważyła, że aptek szpitalnych nie należy mylić z aptekami otwartymi, do których może przyjść każdy. Apteka szpitalna jest tylko dla pacjentów hospitalizowanych oraz leczących się w szpitalnych przychodniach.
Augustyn zwróciła także uwagę na rolę, jaką farmaceuci odgrywają w szpitalach. To oni sprawdzają m.in., czy leki przyjmowane przez pacjenta nie wchodzą ze sobą w interakcję, czy nie ma przeciwwskazań, aby pacjent otrzymał dany preparat.
Marszałek Małopolski Łukasz Smółka podkreślił, że apteka będzie pracować 24 godziny na dobę. – Cały zespół farmaceutów doprowadził do tego, że ta apteka jest już uruchamiana – powiedział marszałek, zwracając uwagę, że innowacyjna apteka przyczyni się również do komfortu pacjentów.
Inwestycja została zrealizowana dzięki środkom, które szpital otrzymał z KPO w ramach konkursu zorganizowanego przez Ministerstwo Zdrowia, ale i ze środków województwa oraz własnych szpitala.