Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Krakowie trwa awantura o referendum ws. odwołania prezydenta Jacka Majchrowskiego

W czwartek przed krakowskim Urzędem Miasta odbyła się pikieta przeciwko próbie zorganizowania referendum o odwołanie Jacka Majchrowskiego. Jego odwołania chce stowarzyszenie Logiczna Alternatywa Łukasza Gibały. Przedstawiciele Logicznej Alternatywy zebrali już 50 tysięcy podpisów pod swoją inicjatywą. Aby referendum się odbyło, potrzeba 60 tysięcy podpisów.

W Krakowie trwa awantura o referendum ws. odwołania prezydenta Jacka Majchrowskiego
fot: K. Surówka

Przeciwni referendum są organizatorzy czwartkowej pikiety, stowarzyszenie Liberalni Demokraci. Ich zdaniem kampania Gibały jest niejasno finansowana. Przedstawiciele Liberalnych Demokratów zasugerowali, że Gibała opłaca wolontariuszy, by ci zbierali podpisy. By wyśmiać akcję Gibały, Liberalni Demokraci zorganizowali fikcyjne referendum i pytali czy krakowianie chcą być "piękni, młodzi i bogaci". Za głosy płacili fikcyjną walutą, Gibonami.

- Kierujemy dwa wnioski w trybie informacji publicznej do stowarzyszenia Logiczna Alternatywa. Chodzi o to, żeby te podmioty pokazały z czego ma być ewentualnie finansowana polityczna hucpa w Krakowie - mówi Dariusz Szczotkowski, jeden z pomysłodawców pikiety.

"Sitwa kontratakuje" - tak Łukasz Gibała nazwał osoby pikietujące przeciwko referendum ws. odwołania Jacka Majchrowskiego. Co więcej, zdaniem Gibały za pikietą stoi sam... prezydent Krakowa. "Prezydent i osoby z nim związane próbują sparodiować naszą akcję referendalną. To arogancja. Pod wnioskiem o referendum podpisało się już ponad 50 tysięcy krakowian. To brak szacunku dla tych osób" - podkreśla szef Logicznej Alternatywy.

"Cieszy mnie tak akcja. Pokazuje, że Gibała nie ma racji, mówiąc że Kraków jest przeciwko mnie" - tak prezydent Krakowa skomentował dzisiejszą pikietę przed urzędem miasta. "Ludzie samorzutnie się organizują, by pokazać, co myślą o Gibale i by mnie wspomóc. Z tego co się orientuję, to cała kampania prowadzona jest nielegalnie. Zgodnie z przepisami kampania może być prowadzona dopiero po weryfikacji podpisów. A pan Gibała robi to cały czas, wkładając w to setki tysięcy złotych" - stwierdza Jacek Majchrowski.

Łukasz Gibała potrzebuje jeszcze około 10 tysięcy podpisów, by referendum ws. odwołania Majchrowskiego się odbyło. Na zbieranie głosów mieszkańców ma jeszcze miesiąc.

(Karol Surówka/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem