Tylko dziury w ziemi pozostały po różanych krzewach w Ogrodzie Krakowianek, przy ulicy Prądnickiej w Krakowie. Jak informuje Zarząd Zieleni Miejskiej, skradzionych zostało 30 sadzonek. Nie rosły tam długo, bo ogród otwarto oficjalnie w połowie maja.
Łupem złodziei roślin padły też hortensje przy ulicy Senatorskiej, na krakowskim Zwierzyńcu. Ktoś wykopał 12 sztuk.
Mieszkańcy Krakowa informują także, że z alei Bora-Komorowskiego regularnie znikają pnącza, które mają zazieleniać
przystanki. To jeden ze zwycięskich projektów Budżetu Obywatelskiego.
Sadzonki często znikają także z Alei Róż w Nowej Hucie.
Zarząd Zieleni Miejskiej takie incydenty zgłasza policji. Identyfikacja skradzionych roślin jest jednak praktycznie niemożliwa.