Od lutego odławianiem dzikich i rannych zwierząt potrąconych przez samochody w Krakowie zajmą się dwie nowe firmy. Urząd Miasta zrezygnował z usług dotychczasowej firmy ze względu na liczne zgłoszenia mieszkańców o brutalnym zachowaniu wobec zwierząt. Jak tłumaczy Ewa Olszowska-Dej z Wydziału Kształtowania Środowiska, krakowski magistrat od kilku lat korzystał z usług tej firmy, ponieważ nie było innej, która mogłaby się zająć odławianiem dzikich i rannych zwierząt.
- Mieliśmy relacje z obu stron. Musieliśmy wyciągnąć wnioski. Gdy potwierdzały się relacje interweniujących, konsekwencje były wyciągane. Pojawiły się inne firmy, dlatego podpisaliśmy z nimi umowy. Zobaczymy jak się ułoży taka współpraca - mówi Olszowska-Dej.
Urząd miasta analizował skargi mieszkańców i nakładał mandaty na firmę za każdym razem, kiedy dochodziło do nieprawidłowego traktowania zwierząt.
(Joanna Orszulak/ko)