W piątek i sobotę swoje badania prowadzili tam antropolodzy z fundacji Niezłomni. Dostali oni informację od anonimowego świadka, który twierdził, że na tym terenie mogli zostać pochowani żołnierze antykomunistycznego podziemia. Naukowcy odnaleźli niezidentyfikowane fragmenty ludzkich kości. Sprawę przejął krakowski oddział IPN-u.
Posłuchaj co mówi Marek Kowalcze, prokurator oddziałowej Komisji ds. Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu
- Jest prawdopodobne, że w tym miejscu mogły być chowane ofiary stalinowskiego terroru, między innymi osoby, na których wykonywano wyroki śmierci w areszcie na ulicy Montelupich. Tam były trzy osoby, które dostały wyroki śmierci. To byli: Alojzy Kaczmarczyk, Walerian Tumanowicz i Józef Ostafin. Zachodzi prawdopodobieńswo, że Józef Ostafin mógł zostać pochowany w tym miejscu - mówi Marek Kowalcze, prokurator oddziałowej Komisji ds. Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu.
Szczątki, które znaleziono w weekend, zostaną przekazane biegłym z Zakładu Medycyny Sądowej. Zbadają oni odkryte odłamki kości i pobiorą materiał genetyczny do dalszych analiz. W razie konieczności zostaną pobrane próbki od krewnych Józefa Ostafina.
Marek Kowalcze przyznaje, że prace archeologiczne nie będą łatwe. W 2013 roku w tej części cmentarza były prowadzone prace budowlane i grunt został naruszony. "Zostało tam nawiezione co najmniej pół metra ziemi. Ta ziemia wcześniej została wybrana i nawieziona została nowa. Trzeba się będzie przekopać przez warstwę nowej ziemi i badać tę, którą jest pod spodem" - dodaje.
Fundacja Niezłomni przekazała Instytutowi Pamięci Narodowej pełną dokumentację z prowadzonych przez siebie prac. Zbadali oni około 20 proc. terenu wskazanego przez swojego informatora.
(Teresa Gut/ko)