Piekielnie gorący weekend! Z powodu upałów w podkrakowskiej gminie Michałowice są przerwy w dostawie bieżącej wody. Nie wiadomo, kiedy sytuacja wróci do normy. Jak informuje Urząd Gminy braki w dostawie są związane ze zbyt dużym zużyciem wody, np. do podlewania ogrodów. Upalnie też na Podhalu. W weekend temperatura w słońcu przekroczyła tam 30 stopni. Co prawda w Tatrach zawsze jest chłodniej, ale tam z kolei łatwiej o udar słoneczny a podczas podchodzenia pod górę nasz organizm szybciej się męczy - ostrzegają synoptycy.
posłuchaj korzystających z kurtyny wodnej na Rynku
Gorące dni w Krakowie pomagała przetrwać specjalna kurtyna wodna ustawiona na Rynku Głównym. Lekarze zalecają pozostanie w domach podczas największych upałów. Jeżeli już wychodzimy, lepiej mieć nakrycie głowy. Nie można też zapomnieć o stałym uzupełnianiu płynów. W ciągu upalnego dnia dnia należy wypić około trzech litrów wody.
Podczas upalnych dni mieszkańcy i turyści odwiedzający Kraków mogą korzystać z hydrantów z wodą z miejskiej sieci ustawionych na
Rynku Głównym (koło Wieży Ratuszowej) i przy wejściu do Parku Jordana od strony Błoń. Woda jest bezpieczna i można ją pić bezpośrednio z kranu. Jej jakość gwarantują codzienne kontrole wykonywane przez Centralne Laboratorium.
Urząd Miasta Krakowa przypomina dorożkarzom o przepisach regulujących działalność przewozową w czasie upałów. W przypadku, gdy temperatura przekracza 28 stopni celsjusza (obowiązujące są wskazania termometru zainstalowanego na ścianie Sukiennic) istnieje zakaz postoju pojazdów zaprzęgowych w Rynku Głównym w godz. 13.00 – 17.00. Dorożkarze mogą korzystać z postojów zastępczych (na alejce Plant przy ul. Podzamcze, przy Barbakanie oraz na ul. Mikołajskiej przy Bazylice Mariackiej).
Upalne dni, to kolejne problemy z krakowskimi torowiskami. W sobotę znów odkształciły się szyny - tym razem na ul. Basztowej. Tramwaje jeździły objazdami przez Pawią i tunel. Od końca maja przestarzałe torowiska w centrum miasta wybrzuszały się już kilkanaście razy, dlatego Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania schładza tory. Na rozgrzane szyny wylewanych jest codziennie kilka tysięcy litrów wody. Przy cenie 9 złotych za metr sześcienny, każdej doby wydawane jest około 500 złotych.
Od poniedziałku ma być nieco chłodniej.
reporterzy RK/ IAR/ UMK