Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Ulisses" Joyce’a wTeatrze Słowackiego - rzecz o żałobie i spotkaniu dwóch pokoleń

Bohaterów określanego najdoskonalszą i najtrudniejszą powieścią "Ulissesa" Jamesa Joyce’a od piątku będzie można zobaczyć na scenie Teatru Słowackiego w Krakowie. Sceniczna adaptacja książki położy nacisk na temat żałoby i spotkania dwóch pokoleń – zapowiadają twórcy.

"Ulisses" Joyce’a wTeatrze Słowackiego - rzecz o żałobie i spotkaniu dwóch pokoleń
fot. Marek Lasyk

Treścią powieści jest wędrówka po Dublinie głównego bohatera, Leopolda Blooma, jednego, zwyczajnego dnia – 16 czerwca 1904 roku. Tytuł "Ulisses" nawiązuje do bohatera "Odysei" Homera, to łaciński odpowiednik Odyseusza. Powieść została po raz pierwszy opublikowana w Paryżu w dniu 40. urodzin Joyce'a, 2 lutego 1922 roku. W ciągu ponad 100 lat zyskała miano modernistycznego arcydzieła, jednego z najważniejszych tytułów XX wieku, najdoskonalszej, ale również najtrudniejszej powieści, jaką napisano.

- Jest to trudna materia, ale nie było tu takiej ambicji, by przekładać na teatr całą powieść. Nas interesowało wyciągnięcie historii trójki głównych bohaterów i zobaczenie, czym jest na scenie podróż wewnętrzna, czym jest strumień świadomości, monolog wewnętrzny – to, co Joyce rozwinął w literaturze i granic czego szukał – podkreślił podczas próby medialnej w środę reżyser spektaklu Michał Borczuch.

Na scenie spotykają się Leopold i Molly, czyli przeżywające kryzys małżeństwo w średnim wieku, oraz student i młody poeta Stephen Dedalus. Wszyscy mierzą się z poczuciem straty – Leopold i Molly stracili syna, mężczyzna jest też naznaczony żalem po samobójczej śmierci ojca, natomiast Stephan po śmierci matki. Temat żałoby, a także relacji między pokoleniami rodziców i dzieci stały się dla twórców głównymi tematami sztuki.

- Jednym z pierwszych momentów akcji fabularnej, kiedy wychodzimy z sytuacji monologowania wewnętrznego, jest pogrzeb. W zasadzie każda z postaci, która przewija się przez tę powieść, nosi tego dnia pamięć o zmarłych, Molly i Leopold o synu, Dedalusa nie opuszcza obraz matki na łożu śmierci. Jest więc pewna unia zmarłych i żyjących, żałoba staje się naturalnie częścią życia – zwrócił uwagę reżyser.

"Z drugiej strony ważne jest to spotkanie pokoleń, które czegoś od siebie chcą. Leopold chce usynowić Dedalusa, bo widzi w nim potencjał, a chciałby mieć syna, którego może wychować. Dedalus na pewno szuka przynajmniej na moment ciepłego miejsca. I to jak pokolenie 40-latków patrzy na młodych ludzi, co im możemy dać albo co oni mogą nam dać, czym się możemy wymienić – to też było tematem tej pracy" – dodał Michał Borczuch.

Krzysztof Zarzecki, który wcieli się w rolę Leopolda Blooma, wskazał także na takie tematy, jak skomplikowana relacja dojrzałej pary kobiety i mężczyzny, a także migracja.

- To, co mnie interesuje, to coś w rodzaju wewnętrznej i zewnętrznej migracji człowieka, nazywania rzeczywistości emigranta – powiedział Zarzecki.

"Leopold Bloom, syn emigranta, który musiał migrować ze względów politycznych, był obcy w tej rzeczywistości, w której się znajdował, tak samo jest ze mną. Jakkolwiek bym się chciał poczuć w jakimś miejscu dobrze, jeśli dam sobie chwilę na refleksję, czuje się tam wyobcowany. Wydaje mi się, że każdy przeżywa takie momenty, ale Joyce dał na tego typu refleksje Leopoldowi tyle stron, ile dał" – zauważył aktor.

Na scenie wystąpią Dominika Bednarczyk, Lidia Bogaczówna, Wojciech Dolatowski, Dominika Feiglewicz-Penarska, Karol Kubasiewicz, Martyna Krzysztofik, Magdalena Osińska, Dominik Stroka, Krzysztof Zarzecki.

Premiera "Ulissesa" w reżyserii Michała Borczucha odbędzie się w piątek 14 lutego na Dużej Scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.

fot. Marek Lasyk

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem