Happy endem zakończyła się historia grupy pierwszoklasistów z Krakowa, którzy przez pięć godzin nie mogli wyjechać na zieloną szkołę. Autobus, który miał ich zabrać do Rabki, okazał się nie niesprawny. Po chwili przyjechał autokar zastępczy który był... w jeszcze gorszym stanie.
W pojazdach mundurowi stwierdzili m.in. wycieki oleju. Kierowcy zostali ukarani mandatami, odebrano im też dowody rejestracyjne. Dzieci pojechały dopiero trzecim autobusem - tym razem już fabrycznie nowym.
Tomasz Bujakowski, z Inspektoratu Transportu Drogowego przypomina tymczasem rodzicom o możliwości zamówienia darmowej kontroli autobusu przed wycieczką szkolną.
"Wszyscy rodzice, którzy chcieliby żeby taka kontrola została przeprowadzona, prosimy żeby zadzwonili lub wysłali prośbę e-mailem co najmniej z dwutygodniowym wyprzedzeniem do Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego" - tłumaczy inspektor.
Jak dodaje Bujakowski - takie sytuację jak dziś zdarzają się wyjątkowo rzadko. Jego zdaniem stan autobusów w Krakowie w ostatnich latach się znacznie poprawił.
(Karol Surówka/jp)