4 tysiące sportowców, trenerów i fizjoterapeutów znajdzie zakwaterowanie w akademikach Akademii Górniczo Hutniczej na czas Igrzysk Europejskich. To wszystko kosztem... studentów. Jak mówią, obecna sytuacja bardzo im się nie podoba. 3 i pół tysiąca osób musi się wyprowadzić, kumulują się kolokwia, sesja została przesunięta w czasie. Natomiast organizatorzy Igrzysk mówią, że Miasteczko AGH to jedyne miejsce w Krakowie gdzie można stworzyć wioskę zawodniczą.
Posłuchaj materiału Elżbiety Raczyńskiej
Rzeczniczka Akademii Górniczo Hutniczej Anna Żmuda-Muszyńska odpowiada, że informacja o Igrzyskach przekazana była studentom dużo wcześniej. Mieli więc czas przygotować się na wszystkie zmiany. Zarówno na znalezienie nowych zakwaterowań jak i na naukę.
"Obiekt wioski zawodniczej, który zlokalizowany został na terenie Miasteczka Studenckiego AGH, jest najlepszym obiektem tego typu, który istnieje i w którym można przeprowadzić pewne działania w celu utworzenia tam wioski zawodniczej, stąd też decyzja o lokalizowaniu jej właśnie w tamtym miejscu. Zasadą, jaka przyświeca nam przy organizacji naszego wydarzenia, jest niebudowanie nowej, niepotrzebnej architektury, która w kolejnych latach nie zostałaby wykorzystana" - mówi Dawid Gleń, rzecznik prasowy komitetu organizacyjnego Igrzysk Europejskich.
Pierwsi zawodnicy przyjadą do Krakowa 18 czerwca. Natomiast sama impreza rozpocznie się trzy dni potem. Jak dodała rzeczniczka Akademii Górniczo Hutniczej, komitet organizacyjny Igrzysk będzie korzystał z terenu Miasteczka do 5 lipca, natomiast dzień później do swoich pokoi będą mogli wrócić studenci, aby przystąpić do sesji egzaminacyjnej. Ta potrwa do 16 lipca.