Kilka tysięcy mieszkańców Krakow odwiedziło Kraków - Arenę na drugich i ostatnich dniach otwartych. "Jesteśmy zadowoleni, że projekt zakończymy na czas i za planowane pieniądze" - mówi Zbigniew Rapciak, prezes firmy ARM realizujacej inwestycję.
Podczas dni otwartych mieszkańcy mogli przejść kilometrową trasą prowadzącą przez płytę hali, sektory dla widzów czy też loże VIP. "W środku hala jest ogromna, nie widać tego z zewnątrz" - przyznaje Michał Wiaterek, mieszkaniec Nowej Huty. Większość osób zwraca też uwagę na dach, który został wykończony w ostatnich miesiącach. "Trudno uwierzyć, że coś tak wielkiego się utrzymuje" - powiedziała Krystyna Nawracka, która halę zobaczyła po raz pierwszy.
"Cieszymy się, że ludziom podoba się hala. To inwestycja wyjątkowo na skalę kraju, bo zostanie oddana w terminie i pochłonęła tyle pieniędzy, ile początkowo zakładano" - mówi Zbigniew Rapciak, prezes firmy realizującej inwestycję. Jak dodaje: "pracę cały czas jeszcze trwają. Przede wszystkim musi zostać wykończona elewacja - w najbliższych dniach rozpocznie się montaż ekranów LEDowych".
Hala widowiskowo sportowa będzie miała 42 metry wysokości i pomieści ok. 20 tys. osób. Koszt jej budowy przekroczył już 500 milionów złotych. Oficjalne otwarcie hali będzie miało miejsce w czerwcu tego roku. Znani już są pierwsi wykonawcy, którzy wystąpią w arenie - w listopadzie zagra tam kanadyjski wokalista Michael Buble.
Czytaj też:
Kraków: hala w Czyżynach z wielkim telebimem reklamowym
Wiadomo jaka gwiazda zagra w Kraków Arena
Hala w Czyżynach prawie ukończona. Będzie też lodowisko