Przyjeżdżają do Małopolski nie tylko pozwiedzać, ale także się trochę podleczyć. Turyści zza wschodniej granicy chętnie odwiedzają Małopolskie Kopalnie Soli w Bochni i Wieliczce. A było by ich pewnie jeszcze więcej gdyby nie kryzys na Ukrainie.
Przez cztery pierwsze miesiące roku kopalnie Soli w Wieliczce zwiedziło 19 tysięcy turystów zza wschodniej granicy. "Kilka procent więcej z Rosji i jedną trzecią mniej z Ukrainy niż przed rokiem" - przyznaje Renata Gołąb.
Do Uzdrowiska Kopalni Soli w Bochni przyjeżdżają głównie na dłuższe pobyty lecznicze, także z ciekawości jak jest w Europie. Rocznie to około 400 osób.
Jak dodaje Adam Martyka turyści z Rosji czy Ukrainy chcą także wycieczek do Krakowa czy Zakopanego. Jak przyznaje mogło ich być dużo więcej. "Zwiększenie liczby operatorów turystycznych napotyka przeszkody związane z sytuacją geopolityczną" - podkreśla Martyka.
Niezależnie od tego w Małopolskich kopalniach przybywa turystów zza granicy. Do Wieliczki przyjechało ich o 11 procent więcej niż przed rokiem.
(Bartłomiej Maziarz/ko)