Trudne warunki turystyczne w Tatrach- informują na początku majowego weekendu ratownicy TOPR. W górach w wyższych partiach w wielu miejscach wciąż zalega sporo śniegu.
Posłuchaj Grzegorza Bargiela, ratownika TOPR
Szlaki miejscami są albo pokryte warstwą miękkiego topniejącego śniegu albo jeszcze zalodzone i bardzo śliskie. Tak może być szczególnie w rejonach, gdzie szlaki prowadzą przez las i wiosenne słońce jeszcze nie zdążyło wytopić zalegającego śniegu i lodu.
W Tatrach mimo początku maja cały czas obowiązuje lawinowa jedynka w pięciostopniowej skali zagrożenia lawinowego. Śniegu wciąż jest bowiem sporo i w niektórych rejonach Tatr cały czas istnieje zagrożenie samoistnego schodzenia lawin. W rejonie Kasprowego Wierchu nadal zaś można pojeździć na nartach - czynna jest trasa w kotle Gąsienicowym.
Tymczasem Ratownicy TOPR i GOPR na początku długiego weekendu mają sporo pracy. W Tatrach, Pieninach i Beskidach doszło do kilkunastu interwencji.
W Pieninach przy wylocie Wąwozu Szopczańskiego w rejonie Trzech Koron zasłabł turysta. Reanimacja na miejscu nie przyniosła efektu, dlatego śmigłowiec TOPR z Zakopanego zabrał turystę do szpitala .Ratownicy TOPR zostali także wezwani na pomoc turyście, który doznał groźnej kontuzji nogi nad Morskim Okiem. W akcji ratowniczej też brał udział śmigłowiec.
Przemek Bolechowski/bp