Dużo fantazji i umiejętność pływania - to jedyne, co potrzeba do trenowania... podwodnego hokeja. Grupa entuzjastów tego nietypowego sportu skrzyknęła się w Krakowie. Panie i panowie spotykają się co tydzień na basenie przy ul. Krowoderskiej 8.
Posłuchaj materiału Martyny Masztalerz
"To sport niekontaktowy. Wszystko dzieje się pod wodą. Krążek, który waży niespełna 1,5 kg od razu spada w dół. To, co my potrzebujemy to płetwy, maska, fajka. Z hokejowych sprzętów potrzebujemy też rękawicę i kijek o długości 30 cm" - wyjaśnia Jędrzej Mering, który ten nietypowy sport uprawia od 3 lat.
Trenujcie z nami... podwodnego hokeja! - apelują zawodnicy nowo utworzonej drużyny Krakowskie Smoki. Jak przyznają, to nietypowy i może nawet dziwny sport, ale sprawia mnóstwo radości.
Jeszcze kilka osób i będziemy mieli porządną drużynę - przekonuje Bartek Borowicz, jeden z zawodników klubu. "Chcemy wreszcie wystawić się podczas turnieju. Tego sportu nie uprawia ktoś, kto boi się wody. To sport dziwny, ale samo granie jest przyjemnością, dlatego zapraszamy. Pomożemy w skompletowaniu sprzętu" - zapewnia w rozmowie z reporterką Radia Kraków Bartek Borowicz.
Jaki cel mają krakowscy podwodni hokeiści? Turniej "Gorączka sobotniej nocy". Wszystkie drużyny hokeja podwodnego z całej Polski w lutym przyszłego roku zjadą do Gdańska. W naszym kraju takich drużyn jest dziesięć, a Krakowskie Smoki zapowiadają, że na pewno nie będą ostatnie.
Klub trenuje co wtorek o 21:00 na basenie przy Krowoderskiej 8.
(Martyna Masztalerz/ew)