W rejonie Kasprowego Wierchu trasy narciarskie i koleje krzesełkowe będą nieczynne aż do przyjścia następnej zimy. Ma to miejsce zazwyczaj pod koniec roku.
Posłuchaj Szymona Ziobrowskiego, dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego
Trasa narciarska w kotle Goryczkowym od dłuższego czasu była już zamknięta z powodu braku śniegu. Ponadto warunki śniegowe na drugiej trasie z każdym dniem się pogarszały. Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego podkreśla, że o końcu sezonu na Kasprowym Wierchu decydują nie urzędnicy a sama przyroda.
- Decyduje natura, narciarstwo można uprawiać do momentu, aż pokrywa śniegowa zabezpiecza roślinność przed ślizgami nart. Jest ciepło, świstaki się wykopały i narciarstwo skiturowe powinno się także ograniczyć do minimum - dodaje Ziobrowski.
Stąd też przypomnienie parku, że narciarze skiturowi mogą poruszać się jedynie wzdłuż wyznaczonych szlaków turystycznych i to tylko jeśli jest jeszcze niezbędna pokrywa śnieżna. Tegoroczny sezon narciarski do udanych nie należał. Rekordowo ciepła i bezśnieżna zima spowodowała, że na przykład trasa narciarska na Goryczkowej była przez ogromną większość sezonu zamknięta dla miłośników białego szaleństwa.
(Przemysław Bolechowski/ko)