Sprawa przetargu na prowadzenie działalności w zabytkowej strzelnicy na Wioli Justowskiej w Krakowie... trafiła do prokuratury. Zawiadomienie złożyła jedna z firm startujących w przetargu.
Posłuchaj, co mówi Piotr Wojtaszak, pełnomocnik fundacji WIEDZA
- Złożyłem wniosek do komisji przetargowej o udostępnienie do wglądu wszystkich ofert, co jest zgodne z prawem, a odpowiedział mi dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie Krzysztof Kowal, który nie jest członkiem komisji – mówi Piotr Wojtaszak, pełnomocnik fundacji WIEDZA, który startował w przetargu. - On jako dyrektor podjął decyzję, że nie będzie żadnego wglądu w dokumentację przetargową. Prezydent do dziś nie zajął żadnego stanowiska, a powinien złożyć zawiadomienie do prokuratury o przekroczenie obowiązków przez podległego sobie pracownika, o czym wiedział, bo go o tym poinformowałem.
Wojtaszak poinformował o tym prezydenta tydzień temu. To nie jedyne wątpliwości w sprawie przetargu na użytkowanie Woli Justowskiej, który do tej pory został nierozstrzygnięty. Fundacja Wiedza złożyła również zawiadomienie do prokuratury rejonowej Kraków Podgórze w sprawie niedopełnienia obowiązków przez komisję oraz faworyzowania jednego z oferentów - dokładnie szpitala Ortopedicum w Krakowie.
- Ten oferent nie dopełnił wymagań formalnych – mówi Piotr Wojtaszak – w związku z czym jego oferta powinna zostać wykluczona już przy otwarciu kopert. Komisja tego nie zrobiła i przemilczała fakt, że oferent nie przedłożył koniecznych uzgodnień z konserwatorem zabytków co do zagospodarowania terenu. To był wymóg formalny, którego niedopełnienie musiało spowodować jego wykluczenie, a tak się nie stało.
Do przetargu, ogłoszonego przez ZIS, stanęło czterech oferentów: prywatny szpital Ortopedicum, spółka kierowcy rajdowego Michała Kościuszki Sławkowska 1 oraz firma Kinko.
Tomasz Bździkot/wm