Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sto dwadzieścia lat tradycji i widmo bankructwa. Czy najstarszy zakład szklarski w Krakowie zniknie?

Sto dwadzieścia lat tradycji i widmo bankructwa. To najstarszy zakład szklarski w Krakowie, jeden z najstarszych biznesów przy samym Rynku Głównym w ogóle. Interes Zbigniewa Świerblewskiego mieści się od stu dwudziestu lat przy ulicy świętego Krzyża 3. Zakład jest jednak w tarapatach finansowych.

fot: Marek Lasyk

Coraz mniej klientów, rosnące opłaty, a przede wszystkim czynsz, który pan Zbigniew płaci Zarządowi Budynków Komunalnych. Pan Zbigniew zakład prowadzi aż od czterdziestu lat i od tylu lat płaci czynsz bez większych opóźnień. Obecnie za ponad czterdziestometrowy lokal przy ulicy świętego Krzyża to dokładnie trzy tysiące sześćset złotych miesięcznie. 

Rzemieślnik przejął zakład od ojca i od czterech dekad trzyma się tradycyjnego sposobu wytwarzania. W zakładzie nie ma żadnych maszyn, wyłącznie praca ludzkich rąk. Lustra, szyby, gabloty, a nawet lusterka samochodowe na wymiar czy proste witraże. Jak mówi pan Zbigniew: choć nie kłania się przed szkłem, to ledwo wiąże koniec z końcem:

Szklarz się nigdy nie kłania. Co to znaczy? Jak szkło spadnie, to nie ma co zbierać. A więc się nie kłaniamy przed szkłem. Ale mamy czynsz za duży. Ja jestem na emeryturze, ZUS muszę zapłacić. Nie stać mnie na zatrudnienie na dzisiejszy dzień pracownika. Przecież od 40 lat płacę czynsz. 12 miesięcy po 2 000 to jest 24 przez 40 lat. Ile to jest pieniędzy?

Za metr kwadratowy wynajmowanej przestrzeni płaci Zarządowi Budynków Komunalnych około osiemdziesięciu złotych miesięcznie. Sprawdziłem na popularnym portalu ogłoszeniowym z nieruchomościami, jak wypada porównanie z cenami rynkowymi lokali biurowych czy użytkowych w ścisłym centrum. I na przykład przy Mikołajskiej - sto dziesięć czy dziewięćdziesiąt złotych za metr, Floriańska osiemdziesiąt cztery złote, Grodzka - siedemdziesiąt dwa. Ceny są więc porównywalne do komercyjnego wynajmu. Kamil Popiela z Urzędu Miasta Krakowa wyjaśnia jednak, że od wspomnianego czynszu pan Zbigniew raz w roku może odliczyć podatek:

To powoduje, że jest to 2800 zł netto. Z racji, że pan Zbigniew jest przedstawicielem branży chronionej, jego lokal jest po preferencyjnych stawkach traktowany przez Zarząd Budynków Komunalnych. Normalnie tego typu obiekt o metrażu ok. 40 m kw. musiałby być opłacany w wysokości ok. 6 tys. zł.

Fot. Patryk Kubiak

To jednak na razie jedyna forma wsparcia, jaką samorząd może podobnym rzemieślnikom zaoferować. A w zeszłym roku władze Krakowa z dumą obchodziły czterdziestą piątą rocznicę wpisania zabytkowego centrum miasta na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To przypomnijmy: w zasadach określających wpis na listę jest zapisana także ochrona tego rodzaju dziedzictwa:

Wszyscy mają, przepraszam za mój francuski, gęby pełne opowiadań o tym, że jesteśmy wpisani jako Śródmieście Krakowa na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a nie wszyscy pamiętają, jakie tam są zapisy. Pytanie tylko, jak traktować dziedzictwo, które jest podległe takim samym prawom rynku, jak wszystko inne. Przecież czynsze nie powstały  z woli urzędu, tylko są częścią uchwały rady miasta.

mówił Konrad Myślik, krakauerolog, znawca Krakowa i autor wielu książek o mieście.

Czego pan Zbigniew oczekuje od władz? Przede wszystkim rozmowy. Ma jedno marzenie: 

Chodzi o stworzenie czegoś takiego, czego nie ma nigdzie. Może byśmy stworzyli muzeum? U mnie byli Japończycy, Wietnamczycy. Wchodzi z rozdziawionymi gębami, że coś takiego jest w Śródmieściu miasta Krakowa.

I jest światełko w tunelu. Pan Zbigniew jest po pierwszym kontakcie z osobami odpowiedzialnymi za kulturę w krakowskim magistracie. Przekonuje, że po jego stronie są zarówno wola, jak i zielone światło, by stworzyć miejsce otwarte, w którym krakowianie i turyści będą mogli zapoznać się z zanikającym rzemiosłem.

Powiązane

  • Wraca temat kultowego sklepu papierniczo-zabawkowego "Jubilatka" w Nowej Hucie

    Elżbieta Raczyńska

  • Po 60 latach zamyka się kultowa krakowska księgarnia Muza

    Elżbieta Raczyńska

  • Wiemy co dalej z Jubilatką. Właścicielka opuszcza lokal

    Elżbieta Raczyńska

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"