Rano turyści znaleźli przy szlaku ciało kobiety. To prawdopodobnie poszukiwana od wczoraj 46-letnia turystka.
Wszystko wskazuje na to że jest to poszukiwana od wczoraj turystka. Wczoraj wieczorem do centrali TOPR zadzwonił mężczyzna informując że jego żona nie wróciła z wyprawy na Rysy. 46-letnia kobieta wyszła ze schroniska o 8.00 rano, w kierunku szczytu szła samotnie.
Ratownicy TOPR zaraz po zgłoszeniu rozpoczęli akcję poszukiwawczą przeszukując szlak na Rysy. Jan Hornowski dyżurny ratownik TOPR relacjonuje, że w nocy nie udało się natrafić na żaden ślad zaginionej i od rana dzisiaj kontynuowano poszukiwania.
Zwłoki kobiety jako pierwsi zauważyli jednak turyści którzy znajdowali się w tej części Tatr i powiadomili o tym telefonicznie pogotowie górskie. Ciało znaleziono w rejonie tzw. kamienia przy szlaku na Rysy, na razie nie są znane dokładne okoliczności tragicznego wypadku.
W Tatrach w wielu miejscach nadal jest jeszcze sporo śniegu, a wejście bez odpowiedniego sprzętu na zalodzony płat śniegu bardzo często kończy się poślizgnięciem i upadkiem ze sporej wysokości lub ślizgiem w dół i ostrym hamowaniem na głazach. TOPR apeluje do turystów o wyjątkową ostrożność w najbliższych dniach.
/P. Bolechowski, rnb/