Najsłynniejszy w ostatnich latach w Krakowie skok ze spadochronem ze "Szkieletora" był legalny. Sąd uniewinnił parę skoczków, którzy go dokonali, gdyż wbrew temu co twierdziła prokuratura, nie trzeba mieć na skakanie zgody.
W listopadzie zeszłego roku Michał i Anna, doświadczeni w BASE jumpingu młodzi ludzie, skoczyli z krakowskiego "Szkieletora". Ich wyczyn zrobił prawdziwą furorę w sieci. Ale oni sami swoje dokonanie okupili kilkunastomiesięcznym śledztwem, przesłuchaniami na policji, w końcu procesem sądowym.
Prokuratura skierowała do sądu przeciwko obojgu akt oskarżenia uznając, że naruszyli przepisy dotyczące ruchu lotniczego. Twierdziła, że na taki skok potrzebna była zgoda. Sprawa oparła się o najpoważniejsze instytucje zajmujące się żeglugą powietrzną.
Okazało się jednak, że zgoda na skok ze spadochronem z obiektu naziemnego nie jest potrzebna. Co więcej, kwestia skoku z budynku ze spadochronem w ogóle nie jest regulowana przez prawo lotnicze. Sąd uniewinnił skoczków.
RK