Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ruszył proces pseudokibiców oskarżonych o uprowadzenie dla okupu

Przed Sądem Okręgowym w Krakowie rozpoczął się w czwartek proces pseudokibiców oskarżonych o uprowadzenie dla okupu. Według prokuratury sprawcy bili pokrzywdzonego, nożem nacięli mu ucho i palce dłoni. Uwolnili mężczyznę po otrzymaniu od rodziny 120 tys. zł.

Ruszył proces pseudokibiców oskarżonych o uprowadzenie dla okupu
fot: Pixabay

Na ławie oskarżonych zasiadło siedmiu mężczyzn: Mariusz Z., Jakub Z., Dawid W., Mariusz G., Tigran P., Michał B. i Damian H. Mają od 22 do 35 lat.

Prokuratura zarzuciła im, że 4 grudnia 2017 r. porwali Patryka P. Sześciu z nich brało czynny udział w przestępstwie, Damian H. udostępnił posesję, na której przetrzymywano pokrzywdzonego.

Jak ustalono w śledztwie, oskarżeni – powiązani ze środowiskiem pseudokibiców Cracovii – zwabili Patryka P. pod siłownię w Krakowie-Swoszowicach. Tam go obezwładnili, skrępowali, wrzucili do bagażnika samochodu i przewieźli do domu przy ul. Tynieckiej, gdzie go przetrzymywali i bili, m.in. nacięli nożem małżowinę lewego ucha i palce prawej dłoni, uszkodzili kolano. Grozili mu bronią palną, straszyli, że pozbawią życia jego i jego najbliższych.

Porywacze zażądali za uwolnienie mężczyzny 150 tys. zł okupu. W międzyczasie splądrowali jego mieszkanie, z którego według ustaleń prokuratury mieli zabrać m.in. 250 tys. zł, złotą biżuterię i samochód. Mężczyzna został uwolniony po około sześciu godzinach przetrzymywania i po przekazaniu przez jego ojca 120 tys. zł.

W śledztwie podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

W czwartek przed sądem Mariusz Z., jego brat Jakub Z. i Damian H. nie przyznali się do zarzucanych im przestępstw, ale złożyli wyjaśnienia.

Mariusz Z. twierdził, że Patryk P. był winien jego nieżyjącemu bratu Adrianowi Z. 150 tys. zł i mimo że deklarował zwrot tej kwoty, tak się nie stało. Mówił, że 4 grudnia 2017 r. nie było go pod siłownią. Przyjechał do domu przy Tynieckiej, w którym przebywał Patryk P. Jak twierdził, z mieszkania pokrzywdzonego nie zabrano 250 tys. zł, ale w ramach "rozliczenia długu" przejęto należący do pokrzywdzonego 1 kg kokainy. "Nie kontaktowaliśmy się z jego rodziną w sprawie okupu" – twierdził oskarżony.

Podejrzani zostali zatrzymani w połowie grudnia 2017 r. W trakcie zatrzymania jeden z nich – Adrian Z., jak podawała prokuratura, próbował zaatakować policjanta, został postrzelony. Mimo reanimacji mężczyzna zmarł. Pseudokibice nawoływali na portalu społecznościowym do zemsty, zamieszczając wpis: "rzeki spłyną krwią tych, którzy uśmiercili naszych braci". W tej sprawie wszczęto odrębne śledztwo.

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego